Decyzja Vallsa jest pewnym zaskoczeniem. We Francji spodziewano się raczej zmuszenia do dymisji lewicowego ministra gospodarki Arnaud Montebourga. Twierdzi on, że Francja znajduje się w Unii Europejskiej pod dyktatem Niemiec, które zmuszają Paryż do drastycznych cięć budżetowych. To z kolei ma hamować rozwój gospodarczy i potęgować wzrost bezrobocia. Montebourga poparł minister edukacji Benoit Hamon, co spowodowało wyraźny rozłam w rządzie.
Manuel Valls otrzymał od prezydenta Hollande'a misję stworzenia nowego rządu. Jego skład powinniśmy poznać już jutro.