Ekscentryczny styl prowadzenia swojej prezydentury znajduje odzwierciedlenie we wpisach publikowanych przez Donalda Trumpa. Wykorzystuje on swoją platformę społecznościową – Truth Social - jako naczelne narzędzie do ogłaszania światu swoich decyzji.
Trzeba jednak pamiętać o tym, że decyzje prezydenta USA mają wpływ na rynki finansowe na całym świecie. Najlepszym przykładem jest to, co stało się 9 kwietnia 2025 roku. Trump umieścił na Truth Social wpis o treści „THIS IS A GREAT TIME TO BUY!!!” („to najlepszy czas, żeby kupować”). Kilka godzin później ogłosił 90-dniowe zawieszenie ceł. Indeks S&P 500 wystrzelił wówczas o blisko 10 proc., co skutkowało wzrostem wartości rynku o około 4 biliony dolarów.
To właśnie ten efekt Trump chce monetyzować. Trump Media & Technology Group uruchomi 1 sierpnia usługę o nazwie Truth API. Będzie ona przeznaczona dla funduszy i banków, zapewniając błyskawiczną informację o wpisach dziesięciu największych kont na platformie. Klienci otrzymają ją szybciej niż zwykli użytkownicy.
Kevin McGurn, prezes Trump Media, otwarcie przyznał, że rynki już teraz reagują na wpisy z Truth Social i że spodziewa się, że Truth API przyniesie znaczące zyski.
„Kolejny przypadek bezczelnej korupcji”.
Płatny kanał skrytykował Ron Wyden, senator Partii Demokratycznej. W jego ocenie usługa przyniesie korzyści finansowe rodzinie Trumpa. Ma też, jak stwierdził, „uczynić traderów z Wall Street bogatymi". Polityk przekonuje, że sprzedaż szybszego dostępu do wypowiedzi prezydenta daje wielkim graczom z Wall Street nieuczciwą przewagę.
Słów krytyki nie szczędziła również Kathleen Clark, ekspertka z Washington University School of Law. Jej zdaniem projekt firmy Trumpa jest to „kolejny przypadek bezczelnej korupcji oraz niewłaściwego wykorzystywania władzy państwowej w celu wzbogacenia się”.
Trump w pierwszym roku drugiej kadencji zarobił ponad 2 mld dolarów, głównie na kryptowalutach i akcjach. Nieraz jego decyzje jako prezydenta same podnosiły wycenę tego, co posiadał.