RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Donald Trump na gali korespondentów. „Nie poddajemy się przemocy politycznej”

Opracowanie: Publikacja: Sobota, 25 lipca (06:16)

W piątkowy wieczór w Waszyngtonie odbyła się gala Stowarzyszenia Korespondentów przy Białym Domu. Tegoroczne wydarzenie miało szczególny charakter – zaledwie kilka miesięcy wcześniej, podczas kwietniowej kolacji, doszło do próby zamachu na prezydenta Donalda Trumpa i członków jego administracji.

Donald Trump na gali korespondentów. „Nie poddajemy się przemocy politycznej”
MANDEL NGAN/AFP/East News /East News

W kwietniu kolacja została przerwana, gdy uzbrojony mężczyzna usiłował wtargnąć do sali balowej z zamiarem zabicia prezydenta USA i członków jego administracji.

Tym, razem wszystko się udało. 

„Nie poddajemy się przemocy politycznej"

Donald Trump rozpoczął swoje wystąpienie od podziękowań dla zgromadzonych gości, nie szczędząc przy tym ironii i żartów. 

Jest tu mnóstwo niezwykłych ludzi, wielu z nich lubię. Niektórych wcale nie lubię, ale większość darzę szacunkiem. Muszę powiedzieć, że wykonujecie świetną pracę, naprawdę znakomitą. I to dla mnie zaszczyt – mówił prezydent.

Odniósł się też do dramatycznych wydarzeń z kwietnia.

Dziś spotykamy się ponownie, aby odpowiedzieć na ten haniebny atak z niezachwianą determinacją i pokazać, że w Ameryce nie poddajemy się przemocy politycznej. Nie możemy na to pozwolić. W naszym kraju wierzymy w wolność słowa. Rozwiązujemy nasze spory nie za pomocą kul, lecz poprzez otwartą i żywą debatę. I żaden obłąkany frajer z bronią nigdy tego nie zmieni - podkreślił Trump.

 Żarty, deklaracje i ataki na media

W typowym dla siebie stylu Trump nie stronił od żartów – mówił, że nie założył kamizelki kuloodpornej, bo „to by go pogrubiło”, a przyszłoroczna gala powinna nosić jego imię. Zapowiedział też, że za rok ponownie pojawi się na kolacji korespondentów.

Prezydent nie omieszkał jednak przejść do ostrzejszego tonu, krytykując dziennikarzy i polityków opozycji. Zarzucił mediom szerzenie fałszywych informacji i stwierdził, że na sali jest rekordowa liczba osób z „zespołem obsesyjnej niechęci do Trumpa”. 

Dziennikarkę CNN Kaitlan Collins skrytykował za to, że „nigdy się nie uśmiecha”, a dziennik „New York Times” – według Trumpa – „upada”.

 „Bez mnie zbankrutujecie”

Trump nie szczędził również mocnych słów pod adresem mediów.

Ale mimo wszystkich kłopotów, jakie mi sprawiacie, a sprawiacie mi ich naprawdę mnóstwo, i wielu zmartwień, mam nadzieję, że wszyscy wiecie, iż bardziej niż ktokolwiek na tej sali wierzę w wolną prasę. Może nie całkiem... Dlatego jestem dumny z tego, że jestem najbardziej otwartym i transparentnym prezydentem w historii – ironizował.

Ale nie macie pojęcia, jakie macie szczęście. Kiedy mnie już nie będzie, wszyscy zbankrutujecie. Wasz model biznesowy przestanie istnieć. Naprawdę. (...) Nie będzie już nikogo, o kim warto pisać. Nikt inny nikogo nie obchodzi - dodał. .

Trump zapowiada kolejną kadencję

W swoim wystąpieniu Trump pół żartem, pół serio zapowiedział, że będzie ubiegał się o kolejną kadencję prezydencką, zakładając czerwoną czapkę z napisem „Trump 2028”

 

 

Po raz kolejny powtórzył też, że wygrał wybory „trzy, a nie dwa razy”.

Donald Trump zapowiedział też, że w przyszłym tygodniu Stany Zjednoczone odwiedzi premier Izraela Benjamin Netanjahu.

Amerykański przywódca nie ujawnił jednak szczegółów planowanej wizyty.
 

 

 

 


Źródło: RMF24/PAP
Tagi: Donald Trump
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: