RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Donald Trump chce kupić wyborców. Relacja RMF FM z Dallas

Autor: Publikacja: Czwartek, 10 września 2026 (07:55)

Najnowsza propozycja prezydenta Donalda Trumpa wzbudza falę komentarzy w USA. Mowa jest o próbie przekupienia wyborców lub celowego wprowadzenia w błąd, bo koszt realizacji takiego zobowiązania byłby gigantyczny. Jego realizacja z publicznych pieniędzy byłaby z całą pewnością naruszeniem przepisów, a sam Trump nie ma tylu pieniędzy, by zobowiązanie pokryć z własnych środków.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
Donald Trump chce kupić wyborców. Relacja RMF FM z Dallas
Korespondent RMF FM Paweł Żuchowski z Dallas /RMF FM

W Dallas w Teksasie trwa dwudniowa konwencja Partii Republikańskiej. 

Trump nazwał przyszłą wypłatę „Trump Dividend” - „dywidendą Trumpa”. Postawił przy tym jeden dodatkowy warunek: pieniądze miałyby zostać wydane w Stanach Zjednoczonych.

Zapowiedź natychmiast wywołała jednak pytanie: skąd wziąć tak ogromne pieniądze?

Reuters szacuje, że gdyby 5 tysięcy dolarów otrzymało około 270 milionów dorosłych Amerykanów, całkowity koszt programu wyniósłby około 1,35 biliona dolarów. „Wall Street Journal”, przyjmując nieco węższą grupę potencjalnych odbiorców, również wskazuje na koszt przekraczający bilion dolarów.

To właśnie skala wydatku jest obecnie jednym z głównych tematów komentarzy w USA. Trump nie przedstawił podczas przemówienia szczegółowego mechanizmu finansowania programu. Pojawiła się sugestia, że pieniądze mogłyby pochodzić z wpływów z ceł, jednak obecne dochody z tego źródła są zdecydowanie zbyt małe, aby samodzielnie sfinansować wypłatę tej wielkości. AP zwraca uwagę, że program wymagałby również działania Kongresu.

 

Amerykańskie media zwracają także uwagę na szerszy problem gospodarczy. Tak duży jednorazowy transfer pieniędzy do gospodarstw domowych mógłby ponownie wywołać debatę o presji inflacyjnej. 

Jest jeszcze jeden powód, dla którego zapowiedź z Dallas wywołała tak duże zainteresowanie. Trump bezpośrednio połączył możliwość otrzymania pieniędzy z wynikiem wyborów. To nie była jedynie zapowiedź programu gospodarczego na kolejne dwa lata. Prezydent powiedział wyborcom wprost: wypłata nastąpi, jeśli republikanie zachowają obie izby Kongresu.

To nadało całej propozycji wyjątkowo wyraźny charakter wyborczy. „Wall Street Journal” określa ją jako być może największy dotychczasowy wyborczy gambit Trumpa przed listopadowym głosowaniem. Demokraci przedstawiają pomysł jako próbę kupowania politycznego poparcia. 

Komentatorzy przypominają jednocześnie, że nie jest to pierwszy podobny pomysł Trumpa. W ubiegłym roku prezydent mówił o „dywidendzie” w wysokości co najmniej 2 tysięcy dolarów, finansowanej wpływami z ceł. Wcześniej pojawiała się także koncepcja tzw. „DOGE dividend”, czyli przekazania Amerykanom części oszczędności uzyskanych dzięki ograniczeniu wydatków federalnych. Żaden z tych pomysłów nie doprowadził dotychczas do zapowiadanych powszechnych wypłat.

Polityczny sens nowej propozycji jest natomiast łatwy do odczytania. Republikanie wchodzą w ostatnie tygodnie kampanii przed wyborami 3 listopada, a koszty życia pozostają jednym z problemów obciążających partię sprawującą władzę. Trump próbuje więc zmienić charakter debaty: zamiast jedynie bronić swojego dorobku gospodarczego, oferuje wyborcom bardzo konkretną i łatwą do zapamiętania korzyść finansową.

Zapowiedź 5 tysięcy dolarów dobrze wpisuje się też w główne przesłanie konwencji w Dallas: Trump chce, aby wybory do Kongresu były traktowane jak głosowanie również nad jego prezydenturą. Podczas przemówienia powiedział zwolennikom, by zachowywali się tak, jakby jego nazwisko znajdowało się na karcie wyborczej. Reuters zwraca uwagę, że w ten sposób prezydent świadomie stawia siebie w centrum republikańskiej kampanii.

To strategia niosąca dla republikanów zarówno możliwości, jak i ryzyko. Trump może mobilizować wyborców, którzy w wyborach prezydenckich głosują na niego, ale znacznie rzadziej uczestniczą w wyborach środka kadencji. Z drugiej strony część republikańskich kandydatów w najbardziej wyrównanych wyścigach stara się zachować większy dystans wobec prezydenta. Niektórzy z nich w ogóle nie pojawili się na konwencji w Dallas.

Dlatego obietnica „Trump Dividend” może stać się jednym z najważniejszych politycznych tematów po konwencji. Jest niezwykle prosta komunikacyjnie: republikanie zachowują Kongres — Amerykanie dostają 5 tysięcy dolarów. Znacznie bardziej skomplikowana jest odpowiedź na pytania, kto dokładnie dostałby pieniądze, skąd pochodziłoby ponad bilion dolarów, czy Kongres zgodziłby się na taki wydatek i jakie byłyby jego konsekwencje dla deficytu oraz inflacji.

Na razie szczegółowego planu nie ma. Jest za to bardzo mocna obietnica wyborcza, która już kilka godzin po przemówieniu Trumpa stała się jednym z najczęściej analizowanych punktów konwencji republikanów w Dallas.

 


Źródło: RMF24
Tagi: Donald Trump

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: