Jest rzeczą bezdyskusyjną dzisiaj, że na każdym etapie – projektowania, wykonawstwa i nadzoru – były błędy - mówi Tadeusz Fic z Małopolskiej Inspekcji Pracy. Jedna z ekspertyz nawet stwierdza, że bez względu na to, czy byłoby tam bezpieczne prowadzenie prac, czy nie, samo zastosowanie tego wadliwego rusztowania spowodowałoby na pewno w pewnym momencie katastrofę budowlaną - dodaje.
Prokuratura, po otrzymaniu raportu PIP, będzie mogła postawić zarzuty osobom odpowiedzialnym za budowę wiaduktu.
Przypomnijmy. Do katastrofy budowlanej w Stróży na remontowanym odcinku trasy z Krakowa do Zakopanego doszło w lipcu. Zginęła jedna osoba – operator koparki, na którego zawaliła się metalowa konstrukcja wiaduktu.