Policja chce ukarania 70 uczestników poznańskiego Marszu Równości. Wnioski trafiły już do sądu grodzkiego, choć w środę inny sąd uznał, że prezydent i wojewoda nie mieli prawa zakazywać manifestacji.

Policja nie widzi tu sprzeczności. Podkreśla, że w chwili zatrzymania uczestnicy brali udział w nielegalnym zgromadzeniu. Jednak zdecydowano o zmienieniu zarzutu z udziału w marszu na niezastosowanie się do poleceń policji.

Prezydent Poznania, a później wojewoda wielkopolski nie mieli prawa zakazywać listopadowego Marszu Równości. Taki wyrok zapadł dzisiaj w wojewódzkim sądzie administracyjnym, do którego odwołali się organizatorzy imprezy. czytaj więcej

W środę wojewódzki sąd administracyjny uznał, że prezydent Poznania i wojewoda nie mieli prawa zakazywać marszu. Argumentował, że zagrożenie ze strony przeciwników manifestacji nie jest wystarczającym powodem do zakazania pokojowej manifestacji.

19 listopada w Poznaniu doszło do nielegalnej demonstracji i szarpaniny między policją a uczestnikami zgromadzenia. Zatrzymanych zostało 70 osób.