Oskarżony złożył wyjaśnienia, ale nie przyznał się do winy. Tłumaczył przed sądem, że nie miał zamiaru zrobić komukolwiek krzywdy. Wyjaśnił, że był zaskoczony wizytą komornika, ponieważ swój dług spłacał w ratach.
W czasie zajścia, jeden z policjantów doznał rozległych poparzeń twarzy, karku, szyi i rąk, a drugi poparzenia ręki - powiedział zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wlkp., Janusz Walczak. Jak dodał, oskarżonemu grozi nawet kara dożywotniego więzienia.
W trakcie śledztwa mężczyznę zbadali biegli psychiatrzy. Po długotrwałej obserwacji stwierdzili, że w czasie zdarzenia miał on w pełni zachowaną poczytalność.
Mężczyzna odpowiada także za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu policjantów i czynną napaść na funkcjonariuszy publicznych - poinformował Walczak.