"Rossijskaja Gazieta" zauważa, że sytuacja przed szczytem Unii Europejskiej w Brukseli jest nieprzewidywalna. Głównym hamulcem nowego projektu konstytucji Unii Europejskiej tym razem nie jest ani Francja, ani Holandia, które odrzuciły poprzedni projekt tego dokumentu, lecz Polska - podkreśla dziennik.
Warszawie w nowym projekcie niemieckim nie podoba się wiele elementów i dlatego raczej zerwie euroforum, niż zgodzi się na nowy traktat konstytucyjny - uważa "Rossijskaja Gazieta". Dziennik wyjaśnia, że najbardziej Warszawie nie podoba się nowy system głosowania w UE, który proponują Niemcy. Poza wszystkim Polska straciłaby bowiem obecne prawo blokowania rozpatrywania propozycji, które jej się nie podobają - pisze gazeta.
Dziennik podkreśla, że w ciągu sześciu miesięcy swojego przewodnictwa w Unii Europejskiej Berlin wykonał poważną pracę, mającą na celu reanimację - zdawałoby się - pogrzebanej już idei konstytucji. W tym czasie liczba spornych kwestii istotnie zmalała"- wskazuje dziennik. Polacy - jak się okazuje - mogą jednak pogrzebać nie tylko eurokonstytucję i wszystkie ambitne plany Berlina, lecz również przekreślić plany dalszej integracji rozszerzonej UE - konkluduje moskiewski dziennik.