Oburzeni związkowcy obliczyli, że pieniądze przeznaczone na wystawne przejęcie umożliwiłyby zatrudnienie aż ośmiu dodatkowych pielęgniarek przez cały rok. Nie jest to bez znaczenia, bo z powodu cięć budżetowych pielęgniarek coraz bardziej brakuje.
Pałac Elizejski odpowiada, że koszty biesiady były nieco niższe i nie została ona zorganizowana na cześć prezydenta. Chodziło o świętowanie medycznego sukcesu. W szpitalu Villejuif pod Paryżem przeprowadzono już 2,5 tysiąca przeszczepów wątroby. Impreza miała również uczulić opinię publiczną na problem chronicznego braku organów do przeszczepów. „Nas uczuliła głównie na luksusowe gusty prezydenta” – grzmi opozycja.