Jak powiedział reporterowi RMF FM Piotrowi Glinkowskiemu, Romuald Basiński, rzecznik prokuratury okręgowej w Częstochowie, kobieta ukrywała problem alkoholowy, z którym przestała sobie radzić. W niedzielę wieczorem, kompletnie pijana postanowiła popełnić samobójstwo, najpierw jednak chciała pozbawić życia swoje 4-letnie dziecko. Dopiero gdy dźgnęła je nożem w brzuch, zmieniła zdanie i postanowiła je ratować. Dlatego zadzwoniła po straż miejską.
Jutro prokuratura ma wystąpić z wnioskiem o tymczasowe pozbawienie jej praw rodzicielskich. Obecnie 33-latka przebywa w policyjnym areszcie. Grozi jej dożywocie.