Uważam, że lepiej wykorzystam potencjał wszystkich ugrupowań w radzie miasta - przekonuje Marcinkiewicz. Podaje też numer telefonu, pod którym mieszkańcy stolicy mogą zostawić głosy poparcia i sugestie dotyczące problemów lokalnych czy samej kampanii.
Szef sztabu Marcinkiewicza Konrad Ciesiołkiewicz przyznał, że po pierwszym dniu prowadzenia akcji oddzwoniło kilkaset osób przekazując swoje uwagi.
Telefon po raz pierwszy pojawił się w kampanii wyborczej SLD w ubiegłym roku.