Wprowadzone przez nadzór bankowy zasady oznaczają, że od jutra nawet jedna piąta klientów może odejść od okienka w banku z kwitkiem. A jeden z największych polskich banków – BPH – idzie nawet krok dalej. Od połowy lipca będzie oferował kredyty walutowe tylko osobom, które pensje dostają w obcych walutach.
Bankowcy tłumaczą się – po pierwsze – nowymi przepisami, a także przyznają, że to efekt fuzji z PKO S.A. Jego włoski właściciel – Unicredito – przejmie w Polsce BPH i po wydzieleniu części placówek stworzy nowy bank. PKO S.A. od dawna oferuje klientom głównie kredyty złotówkowe – teraz to samo będzie robić BPH. - Te zmiany wpisują się w strategię, którą realizuje na polskim rynku nasz główny inwestor. Jednocześnie zaczynamy unifikować nasze produkty - tłumaczy rzecznik BPH, Jacek Balcer.
Jak sprawdził reporter RMF, w bankach nie ma nadzwyczajnych kolejek osób chętnych do wzięcia kredytu na starych zasadach. Pracownicy banku przyznają jednak, że w ostatnich dniach przychodziło więcej osób, które pytały o zmianę warunków czy też o nową pożyczkę. - Tak, mamy w tej chwili bardzo dużo wniosków o kredyty walutowe, natomiast nie jest to ostatni dzwonek na wzięcie takiego kredytu - usłyszał reporter RMF w jednym z banków. A czas mamy do chwili zamknięcia drzwi przez placówki.