Podobnego zdania jest profesor Leszek Balcerowicz. Nie należy przypisywać jakiegoś magicznego znaczenia do jednej konkretnej daty.
Ekonomiści mówią wprost: wprowadzenie euro w 2012 roku jest prawie niemożliwe. By tak się stało lada moment powinniśmy przywiązać kurs złotego do euro. Tymczasem wszyscy widzimy z jakimi wahaniami na rynku mamy do czynienia w tej chwili. Do tego dochodzą kłopoty z deficytem w Polsce i recesja na świecie.
Dlatego rząd dyskretnie i po cichu zaczyna się wycofywać ze swojej z pompą złożonej deklaracji.