Myślę, że istotne jest to, że ludzie, przyznający Pokojową Nagrodę Nobla, chcą, by miała polityczne znaczenie - mówi Kristian Berg:
Jeśli tak, być może nie będzie w tym roku nagrody dla polityków-weteranów czy gwiazd popkultury, ale raczej ludzi, którzy na co dzień walczą o pokój swojej społeczności. Być może Piedad Cordoba z Kolumbii albo niedawno zwolniona z niewoli Ingrid Betancourt, afgańska aktywistka Sima Samar, premier Zimbabwe Morgan Tsvangirai albo jordański książę Ghazi bin Muhammad, który promuje porozumienie między Islamem a Chrześcijaństwem.
O 11. tajemnicę ujawni w Oslo Komitet Noblowski parlamentu Norwegii.