Złodzieje zdobyli zastrzeżone dane, które pozwoliły im przelać pieniądze z lokaty mężczyzny na rachunek bieżący. Kolejny przelew skierowali do fabryki luksusowych słodyczy – za słodkie uciechy zapłacili 15 tysięcy funtów. Chwilę po zatwierdzeniu przelewu do fabryki czekoladek w Anglii przyjechała ciężarówka, która odebrała dostawę.
Rabusie się najedli, fabryka słodyczy zarobiła, a okradzionemu mężczyźnie bank zwrócił pieniądze. Nikt więc nie został poszkodowany – może poza bankiem.