Francja pokonała w Krakowie Macedonię 30:23 (12:12) w pierwszym meczu grupy A mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych.

Francuzi Nikola Karabatic (L) i Cedric Sorhaindo (C) oraz Macedończyk Kiril Lazarov (P) podczas meczu grupy A mistrzostw Europy piłkarzy recznych w Krakowie /Jacek Bednarczyk /PAP

Przez całą pierwszą połowę Macedończycy dzielnie stawiali czoło obrońcom tytułu. Burzą oklasków nagrodzono akcję drużyny z Bałkanów zakończoną dwoma podaniami między "wiszącymi" nad polem karnym zawodnikami, zakończoną celnym rzutem asa tej ekipy Kiriła Łazarowa, dającą jej prowadzenie 8:6.

Długo wynik oscylował wokół remisu. Dopiero w 20. min Francuzi uzyskali dwubramkową przewagę 11:9. I wtedy popis swoich umiejętności dali obaj bramkarze - Thierry Omeyer i Borko Ristovski, którzy swoimi udanymi interwencjami sprawili, że rezultat nie zmienił się do 27. minuty. Gola zdobyli Macedończycy, którzy odrobili straty i do szatni drużyny schodziły remisując 12:12.

Po przerwie obraz gry niewiele się zmienił. Nadal żadna z drużyna nie mogła wyrobić sobie większej przewagi. Dopiero w 44. min serię błędów rywali wykorzystali "Trójkolorowi" i wygrywali 20:17.

Ale i z tej sytuacji bałkański zespół wyratował się i odrobił straty. Francuzi jakby niedowierzali, że nie mogą sobie poradzić z teoretycznie najsłabszym przeciwnikiem w grupie i zaczęli się denerwować.

Dopiero ostatnie osiem minut należało do złotych medalistów MŚ, ME i igrzysk olimpijskich. Od stanu 22:22 zdobyli pięć goli z rzędu, czym skutecznie zniechęcili do walki Macedończyków.

Francja - Macedonia 30:23 (12:12)

Najwięcej bramek: dla Francji - Cedric Sorhaindo 6, Valentin Porte 5, Michael Guigou i Kentin Mahe - po 4, dla Macedonii - Kiril Lazarov 9, Dejan Manaskov 5.

(mal)