Chorwacja pokonała w katowickim Spodku Białoruś 27:21 (15:15) w pierwszym meczu grupy B mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. W drugim piątkowym spotkaniu tej grupy Islandia zagra z Norwegią.

Chorwat Marko Mamic (P) i Białorusin Andrei Yurynok (L) podczas meczu grupy B mistrzostw Europy piłkarzy recznych w Katowicach /Andrzej Grygiel /PAP

Najwięcej bramek dla Chorwacji: Manuel Strlek 9, Marko Kopljar 5, Ivan Cupic 5; dla Białorusi: Siarhiej Rutenka 8, Siarhiej Szylowicz 7.

Grupy kibiców obu zespołów zajęły miejsca w sąsiednich sektorach. Rodaków dopingował m.in. chorwacki napastnik lidera piłkarskiej ekstraklasy Piasta Gliwice Josip Barisic.

Pierwszą bramkę meczu i tym samym mistrzostw zdobył najbardziej znany gracz reprezentacji Białorusi Siarhiej Rutenka. Były zawodnik Barcelony był bardzo trudny do zatrzymania dla rywali. Początkowo więcej powodów do radości mieli sympatycy zespołu Białorusi, który prowadził, przede wszystkim dzięki fantastycznej grze swojego bramkarza. Wiaczesław Saldacenka bronił w sytuacjach - jak się wydawało - beznadziejnych.

Chorwaci do remisu doprowadzili jeszcze przed przerwą, ale na prowadzenie pierwszy raz wyszli dopiero w 33. minucie po trafieniu skrzydłowego Vive Tauronu Kielce Ivana Cupica. Po chwili powiększyli przewagę i już nie pozwolili sie już dogonić. Po przerwie kilkoma znakomitymi interwencjami popisał się z kolei chorwacki bramkarz Ivan Stevanovic.

(mal)