Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński powiedział w Sejnach (Podlaskie), że katastrofa powinna być źródłem patriotyzmu, źródłem siły duchowej dla przyszłych pokoleń Polaków. Zieliński uczestniczył w Sejnach w uroczystych obchodach kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Upamiętniono też ofiary zbrodni katyńskiej.

Jarosław Zieliński /Archiwum RMF FM

Najpierw w Sejnach odbyła się msza święta w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Potem uczestnicy przeszli pod stojący niedaleko kościoła Pomnik Katastrofy Smoleńskiej, który powstał w 2011 roku.

Ta katastrofa, która się już stała, powinna być źródłem patriotyzmu, źródłem siły duchowej dla przyszłych pokoleń. Zawsze czerpaliśmy z trudnych doświadczeń historii - powiedział Zieliński.

Ludzie powinni być solidarni w nieszczęściu, powinni siebie wspierać, a zwłaszcza Polacy, którzy przeszli tak trudne dzieje, którzy przeszli tyle cierpienia w kolejnych pokoleniach walki o niepodległość, syberyjskich zsyłek, represji po powstaniach narodowych, obozach koncentracyjnych, niemieckich i sowieckich. Polacy wiedzą, czym jest nieszczęście - dodał Zieliński.

Zdaniem Zielińskiego ustalenie prawdy o katastrofie smoleńskiej nie będzie łatwe, bo oddano Rosji wrak samolotu i czarne skrzynki.

Wtedy trzeba było się upomnieć o polską własność, o dowody tej katastrofy, które pozwoliłyby śledczym ustalić prawdę i upomnieć się o polską godność, a nie oddać wszystko nieprzyjaznemu mocarstwu. To na jego ziemi leżą rozstrzelani w obozach sowieckich Polacy. To na tamtą nieludzką ziemię do Smoleńska lecieli nasi rodacy, by oddać im cześć i hołd - mówił w Sejnach Zieliński.

(mn)