ACTA, PIPA, SOPA - koniec wolnego internetu?
-
Tusk idzie w zaparte ws. usuwania wpisów z Facebooka
Czwartek, 26 stycznia (14:45)
Aktualizacja: Czwartek, 26 stycznia (18:10)Ponad 7700 wpisów internautów przeciwnych ACTA usunęła Kancelaria Premiera ze swojego profilu na Facebooku. Donald Tusk twierdzi, że były wulgarne: "Nie przeszłyby mi przez gardło". Udowodniliśmy jednak, że wulgaryzmy zawierało... 1,5 procent wpisów.
Przeczytaj pełny raport na temat komentarzy usuniętych z profilu KPRM na Facebooku
Według firmy Fanpage Trender, z profilu KPRM na Facebooku usunięto w trzech wątkach 7774 posty, zamieszczone przez 3226 osób (tzw. unikalnych użytkowników).
Firma dokładnie prześwietliła wpisy także pod kątem wulgaryzmów. A to dlatego, że w piśmie, które otrzymaliśmy od Centrum Informacyjnego Rządu, urzędnicy tłumaczyli, że posty zostały usunięte właśnie z powodu wulgaryzmów. Gdy założyliśmy nasze profile w serwisach społecznościowych, podjęliśmy decyzję, by było to miejsce wymiany poglądów i informacji. Dotychczas rzeczywiście tak było. Niestety, od kilku dni, niektóre osoby wypowiadające się w komentarzach nie stosują się do standardowo przyjętej netykiety, m.in. piszą wulgaryzmy i spamują. Dlatego zdecydowaliśmy, że posty łamiące zasady netykiety będą usuwane - przekonywali urzędnicy.
Analiza firmy, która się z nami skontaktowała, wykazała jednak, że te twierdzenia nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Wulgarne komentarze stanowiły jedynie ułamek wszystkich usuniętych postów - dokładnie 1,49 procent. Zdecydowana większość - ponad 88 procent - to natomiast powtarzalne protesty typu "Stop ACTA", "Nie dla ACTA", "Komentarz usunięty przez ACTA", a także wklejona maska Guya Fawkesa, która stała się obrazowym wyrazem sprzeciwu wobec ACTA. Blisko 4 procent wpisów miało charakter ściśle merytoryczny, z kolei 6,5 procent to posty z gatunku off-topic, czyli nie na temat. Wśród nich była oferta "SPRZEDAM OPLA!" i ogłoszenie dobrej nowiny: "Hanka Mostowiak ŻYJE!".
W swoim raporcie firma podkreśla, że zdecydowana większość wpisów nie miała nic wspólnego z łamaniem netykiety, choć niektóre - jak piszą autorzy dokumentu - "można przy złej woli uznać ewentualnie za spam". Chodzi na przykład o wielokrotnie powtarzane treści protestu typu "Nie dla ACTA", ale - co istotne - te powtarzające się treści były wpisywane przez różne osoby, więc traktowanie ich jako spam jest naciagane. Jednocześnie warto podkreślić funkcję profilu KPRM na Facebooku. Jest to serwis społecznościowy, zatem służący m.in. do wsłuchiwania się w opinie społeczności internetowej. Usuwając nieprzychylne wpisy Kancelaria Premiera najwyraźniej tego nie rozumie.
"Nie potrzeba ACTA, by cenzurować"
W sumie z profilu Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zniknęły komentarze 3226 internautów. Spośród nich tylko 75 angażowało się wcześniej na stronie KPRM, więc zdecydowana większość to użytkownicy, którzy zaangażowali się na tej stronie po raz pierwszy - właśnie przy okazji protestu wobec ACTA. Wszyscy to aktywni użytkownicy Facebooka. W tym i ubiegłym roku angażowali się na blisko 2500 różnych fanpage'ach.
Dla Jana Zająca z Fanpage Trender wniosek płynący z raportu jest oczywisty: To pokazuje, że nie potrzeba ACTA, żeby wypowiedzi w internecie były cenzurowane. Co więcej, pokazuje to przede wszystkim, że kancelaria premiera ewidentnie mija się z prawdą w oficjalnych wyjaśnieniach, które przekazuje opinii publicznej.
Tusk: Takie komentarze nie przejdą mi przez gardło
Niestety, tak oczywiste wnioski nie wypływają z tej sytuacji dla najbardziej zainteresowanego, czyli premiera Donalda Tuska. Szef rządu, pytany przez naszego reportera Piotra Glinkowskiego o zaniżenie przez Centrum Informacyjne Rządu liczby usuniętych komentarzy, zbagatalizował sprawę: Może tak policzyli. Nie przywiązywałbym do tego większej wagi. Upierał się też przy tym, że wpisy były wulgarne. Państwo chcecie, żebym zacytował te komentarze? Nie proście, bo ja jestem doświadczony i twardy człowiek, ale mnie przez gardło nie przejdą komentarze, jakie były zamieszane na różnych publicznych stronach. Wyłącznie ze względu na oglądających i wchodzących na stronę usuwamy komentarze, które wyrażają wyłącznie agresję i nienawiść czy są bardzo wulgarne - przekonywał Tusk. Na koniec zwrócił się do naszego reportera: Mam nadzieję, że pan nie jest wiernym kibicem tych, którzy tego typu komentarze zamieszczają.
Oto przykłady usuniętych postów (pisownia oryginalna):
Przeczytaj pełny raport na temat komentarzy usuniętych z profilu KPRM na FacebookuArtykuł pochodzi z kategorii: Raport: ACTA, PIPA, SOPA - Koniec wolnego internetu?
-










Wasze komentarze (389)
tys. Euro za metr kw. mieszkania i 80 tys. Euro za
sredniej klasy nowy samochód, to na ulicach
panowalaby regularna, krwawa wojna! Polska placa
minimalna 334 Euro, minimalna placa w Irlandii
1462 - przy zblizonych kosztach zycia. Polacy to
najglupszy naród na swiecie - od zawsze okradany i
ponizany, i nawet nie zdajacy sobie z tego sprawy
(vide wyniki wyborów). A teraz jeszcze bedziemy
sie dokladac do wymienionych wyzej panstw. Bo nas
stac a oni maja mityczny kryzys. To co jest w
Polsce to nawet nie mozna nazwac kryzysem, to jest
od zawsze dno i dwa metry mulu!!! Polak jest tanim
wyrobnikiem UE, a Polska rynkiem zbytu dla towarów
drugiej i trzeciej kategorii po cenach wyzszych
niz w UE!! LUDZIE OTWÓRZCIE OCZY !!!"[/quote][/quote]
nie pisze po to zeby cie krytykowac a jedynie wskazac ze twoje pojecie o innych krajach, dla przykladu:
Francja Paryz:
placa minimalna 1073 netto
- mieszkanie w Paryzu, w zaleznosci od dzielnicy ( te najtansze sa naprawde malo ciekawe 6000 do13500 euro za 1m2
- litr paliwa 1.60
- kg jablek 1.4
- bilet miesieczny 60 na metro i autobus ( mieszkajac blisko centrum)
- auto tyle co w Polsce
- jedzenie ok 150-200 euro na osobe miesiecznie ( gotujac w domu)
- najtanszy obiad w knajpie 10 euro
- wynajem mieszkania 15m2 - 600 euro jednak wymagane jest miec zarobki 3 razy wieksze od ceny wynajmu :/
- internet 30 euro
- telefon 20-30 euro
- buty - min 60 euro
- jeansy z przeceny 30 euro
- godzina pracy hydraulika, elektryka itd 60 euro jesli nei potrafimy sami czegos zrobic po takiej stawce trzeba liczyc kazda naprawe.
- list do 20gr - 00.55 euro
- wizyta u lekarza rodzinnego w stawkach Ministerstwa zdrowia 22 euro z czego refundowane 16, ( jednak w tej cenie wizyta trwa 5 minut , lekarz ma w powazaniu horobe przepisze cala sterte lekarstw, )
w efekcie na koniec miesiace nie pozostaje zbyt wiele. zeby nie powiedziec nic