Sąd w Swansea w Walii skazał na 14 miesięcy więzienia mężczyznę, który przez dwa lata udawał, że jest w śpiączce. W tej mistyfikacji pomagała mu żona. Para zdecydowała się na taki krok, by uniknąć procesu w związku z oszustwami.

Mężczyzna spędził 10 tygodni w szpitalu na kosztownych badaniach / BSIP/Photoshot /PAP

Kilkaset tysięcy złotych i ogromną ilość złotej biżuterii zabezpieczyli policjanci z Wieliczki w kryjówce 56-letniej złodziejki, która podając się za uzdrowicielkę, okradała starsze i schorowane osoby. Kobieta usłyszała już 7 zarzutów kradzieży. Na policję zgłaszają się poszkodowani z całej Polski. czytaj więcej

Alan Knight był oskarżony o to, że zmienił testament 86-letniej staruszki i ukradł jej 41 tys. funtów. Został aresztowany w 2011 roku. Po tym, jak usłyszał zarzuty okazało się… że jest w śpiączce po rzekomym urazie karku. Spędził nawet 10 tygodni w szpitalu. W tym czasie przeprowadzono mu szereg kosztownych badań. 

Małżeństwu udało się nawet oszukać lokalne władze i dziennikarzy. Ich dom został przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, a Alan Knight był fotografowany w łóżku z maską tlenową na twarzy.

Oszustwo wyszło jednak na jaw po dwóch latach. Jeden z policjantów od początku nie dowierzał parze. Przez kilka miesięcy prowadził obserwację małżeństwa. Przyłapał mężczyznę między innymi na prowadzeniu samochodu. „Chory” był też na ślubie.

Sąd skazał mężczyznę na 14 miesięcy więzienia, a jego żonę, która pomagała mu w oszustwie, na 10 miesięcy.

(mpw)