Dzisiaj, 21 maja (08:47)
Mniej więcej trzy kolejki przed końcem sezonu na meczach Ekstraklasy coś się zmieniło. Wiem co. Na trybunach nikt już nie "pozdrawiał" PZPN. Wiecie jak.
Pokojowa manifestacja kibiców Legii Warszawa w stolicy. Zatrzymano dwie osoby, ale - według policji - demonstracja przebiegła spokojnie. Protestujący przeszli sprzed stadionu na ul. Łazienkowskiej pod Stadion Narodowy. Udało się uniknąć starć z fanami Wisły Kraków, którzy w ostatniej chwili odwołali przyjazd. Zwolennicy obu drużyn chcieli protestować przeciwko odwołaniu meczu o Superpuchar.
Około dwóch tysięcy kibiców zgromadziło się po południu przed głównym wejściem na stadion przy Łazienkowskiej. W ruch poszły race, świece dymne i petardy. Zgromadzeni skandowali "Legia, Legia, Legia", śpiewali także stadionowe przyśpiewki. Głównie tę, która w niecenzuralny sposób wyraża dezaprobatę w związku z działaniami PZPN.
Potem przywódca kibiców Piotr Staruchowicz ogłosił, że wszyscy fani mają się rozejść do domów, a grupa pięciu osób przejdzie ulicami miasta pod Stadion Narodowy. W ten sposób, jak mówił, fani mieli zakpić z policji, która na sobotni wieczór zgromadziła nadzwyczajne siły. Według nieoficjalnych informacji ulice miasta miało zabezpieczać pięć tysięcy funkcjonariuszy. Oni kpią z nas, my zakpimy z nich - krzyczał "Staruch".
Następnie niewielka delegacja - konwojowana przez radiowozy - przeszła Mostem Łazienkowskim w stronę ronda Waszyngtona. Do nich spontanicznie dołączyło kilkuset kibiców, choć wcześniej organizatorzy deklarowali, że zgromadzenie rozwiązano. Będziemy wprowadzać czasowe zamknięcia ruchu, czasowe zmiany w komunikacji miejskiej, objazdy - mówił wcześniej rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. Udało się jednak uniknąć poważniejszych utrudnień.
Kibice Legii spokojnie dotarli pod Stadion Narodowy, gdzie czekało na nich kilkuset policjantów, a potem się rozeszli. Po manifestacji zatrzymano dwie osoby. Z naszych wstępnych danych wynika, że zatrzymane zostały dwie osoby - za naruszenia nietykalności cielesnej policjantów, trzy inne dostały mandaty za wykroczenia, a w przypadku kolejnej skierowaliśmy wniosek do sądu. Mimo to możemy ocenić, że było bardzo spokojnie - powiedział rzecznik KSP Maciej Karczyński.
Swój marsz odwołali kibice Wisły Kraków, którzy manifestację mieli rozpocząć na skrzyżowaniu Nowego Światu i Świętokrzyskiej. Oni również mieli kierować się w stronę ronda Waszyngtona. Wpłynęła do nas drogą mailową informacja od organizatora protestu kibiców Wisły Kraków, że zgromadzenie się nie odbędzie - powiedziała dyrektora biura bezpieczeństwa Warszawy Ewa Gawor.
Policja obawiała się, że dojdzie do zamieszek pomiędzy sympatykami obu drużyn, dlatego do Warszawy ściągnięto dodatkowe posiłki.
Zwolennicy "Białej Gwiazdy" namalowali na śniegu linie boczne boiska. Ustawili dwie bramki i postanowili rozegrać mecz o Superpuchar, który sami kupili sobie w sklepie.
W tym czasie piłkarze rozegrali spotkanie towarzyskie z Sandecją Nowy Sącz.
Policjanci na Stadionie Narodowym nie są w stanie ze sobą rozmawiać. Jak ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski, wczorajszy test policyjnego systemu komunikacji radiowej wypadł fatalnie. To oznacza, że szanse rozegrania w sobotę meczu o Superpuchar Polski między Legią a Wisłą jeszcze bardziej spadają. więcej
Decyzję Ekstraklasy poprzedziło gigantyczne zamieszanie na Stadionie Narodowym. Organizacja na tym obiekcie meczu o Superpuchar od dawna stała pod znakiem zapytania - między innymi w związku z zastrzeżeniami policji. Funkcjonariusze uważali, że stadion nie jest przystosowany do przeprowadzania meczów podwyższonego ryzyka, a takim właśnie miało być spotkanie Legia - Wisła. Fatalnie wypadł też wtorkowy test policyjnego systemu komunikacji radiowej. Oddziały policji na stadionie nie miały ze sobą kontaktu - policyjne radiotelefony nie działały na płycie stadionu, funkcjonariusze nie mieli ze sobą kontaktu w tunelach prowadzących na płytę i na klatkach schodowych, nie było również łączności między różnymi poziomami obiektu.
Małgorzata Steckiewicz
Dzisiaj, 21 maja (08:47)
Mniej więcej trzy kolejki przed końcem sezonu na meczach Ekstraklasy coś się zmieniło. Wiem co. Na trybunach nikt już nie "pozdrawiał" PZPN. Wiecie jak.
Kuba Wasiak
Wczoraj, 20 maja (11:43)
Faworytem turnieju są Hiszpanie. Przemawia za nimi wszystko - dokonania, wielkie nazwiska, świetny trener. Wygląda na to, że "La Roja" po prostu przybędzie, zobaczy i wygra. Teoretycznie. Moim faworytem są jednak "Oranje".
Konrad Piasecki
Wczoraj, 20 maja (10:55)
Gdyby to te głośne i gorące ulice Rangunu miały wybierać, kto ma rządzić Birmą - wybrałyby ją. Aung San Suu Kyi jest tu popularna niczym gwiazda popkultury. Jej portrety wiszą w sklepach, warsztatach czy księgarniach, koszulkę z jej...
Tomasz Skory
Czwartek, 17 maja (17:46)
Najpierw sztywna ceremonia, na której ministrowie zwięźle raportują wykonanie powierzonych zadań. Potem lot helikopterem nad feralną autostradą A2 i obserwowanie z powietrza obiektów na Euro. Donald Tusk przystąpił nie tyle do...
Prześlij informację, zdjęcie lub film na Gorącą Linię RMF FM!
Dowiedz się więcejAutobus miejski zapalił się w piątek przy ulicy Andersa w Bielsku-Białej. Płomienie pojawiły się z tyłu pojazdu. Przyczyną pożaru była najprawdopodobniej awaria silnika. Film, na którym widać akcję gaśniczą, dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.
5,86, 5,94, a może ponad 6 złotych? Kto da więcej? Przez całą majówkę na RMF24.pl tworzymy mapę paliwowej drożyzny. Możecie przysyłać nam zdjęcia tablic z cenami paliw, które opublikujemy w naszym serwisie.
(13 zdjęć)
(5 zdjęć)
(8 zdjęć)
(17 zdjęć)
(7 zdjęć)
Korzystanie z portalu oznacza akceptację Regulaminu. Copyright by Radio Muzyka Fakty Sp. z o.o. 2009-2012. Wszystkie prawa zastrzeżone.

Wasze komentarze (91)
Wielkie brawa dla Starucha !