"Nie mam pretensji, że doszło do Okrągłego Stołu. Nie należę do tych, którzy będą mówić, że nie trzeba było wtedy z komunistami rozmawiać. Trzeba było to robić" - mówi gość Kontrwywiadu RMF FM, historyk i poseł PiS Jacek Sasin, pytany przez słuchaczy o możliwość obalenia komunizmu bez Okrągłego Stołu. "Pretensję mogę mieć o to, że niektórzy przy Okrągłym Stole traktowali go, jako koniec przemian, koniec rewolucji "Solidarności", a nie pewien etap" - komentuje. Sasin dodaje, program Lecha Wałęsy był pomysłem na dokończenie takiej rewolucji. "Chciał stanąć na czele zerwania definitywnego z pozostałością postkomunizmu i warto było go w tym programie wspierać" - uważa polityk. "Głosowałem na Wałęsę" - mówi poseł PiS.

Obrady Okrągłego Stołu (na zdjęciu Lech Wałęsa i Władysław Frasyniuk) /Damazy Kwiatkowski /PAP

Pytany o to, czy rząd PiS mści się na Lechu Wałęsie, odpowiada: "Ale na czym miałaby ta zemsta polegać"? Zdaniem Jacka Sasina "przebrzmiewa przez to pytanie trochę przeświadczenie, że pani Kiszczakowa, idąc do IPN-u została tam wysłana przez PiS, albo że wręcz jest jakimś ukrytym członkiem lub sympatykiem PiS". To jest absurdalne - dodaje. Doszukiwanie się inspiracji, radości, czy próby wykorzystywania tego faktu przez Prawo i Sprawiedliwość to nadużycie - twierdzi gość RMF FM.

Obniżenie wieku emerytalnego? Z żadnych zapowiedzi wyborczych się nie wycofujemy i nie mamy zamiaru - deklaruje polityk. Dodaje, że dotyczy to również obniżenia wieku emerytalnego. Jest w parlamencie ustawa złożona przez prezydenta. Jest konsultowana. To jedna z tych ustaw, która zostanie zrealizowana - mówi Sasin.

Gość Kontrwywiadu odpowiada również na pytania o zapowiedzi premier, "ustawę 1066", dostęp do broni i ziemię rolną.

Zobacz, jak Jacek Sasin odpowiadał na pytania Konrada Piaseckiego.

(abs)