Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel poinformował, że po ubiegłotygodniowej śmierci konia Amra do dyspozycji oddał się szef stadniny koni w Janowie Podlaskim, Marek Skomorowski. Zmian personalnych w słynnym ośrodku hodowli koni domagał się sam szef resortu rolnictwa. Jak wyjaśnił Krzysztof Jurgiel, prezes Skomorowski podjął tę decyzję m.in. "w związku z nagonką medialną". "Moim zdaniem niezasadną" - podkreślił minister. Nie powiedział jednoznacznie, czy szef stadniny będzie musiał odejść.

Minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel (P) i prezes ANR Waldemar Humięcki (L) / PAP/Rafał Guz /PAP

Minister Krzysztof Jurgiel potwierdził, że sprawę padnięcia dwóch ostatnich klaczy w stadninie w Janowie skierował do prokuratury. Zdaniem Jurgiela zagadkowe jest, dlaczego padły dwie klacze należące do jednego właściciela (Shirley Watts) i obie zachorowały w tym samym czasie.

Jurgiel poinformował, że podczas jego poniedziałkowego spotkania z premier Beatą Szydło ustalono, że zostaną "podjęte działania wspierające rozwój hodowli koni czystej krwi arabskiej". Jak mówił, zostanie powołana rada ds. hodowli koni, "złożona z naukowców i ekspertów". Rada ma być zwołana już w przyszłym tygodniu.

Prezesi stadnin koni arabskich: Marek Trela z Janowa Podlaskiego i Jerzy Białobok z Michałowa oraz inspektor ds. hodowli koni Anna Stojanowska zostali zdymisjonowali 19 lutego przez prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. Decyzja ta spotkała się z oburzeniem środowiska w kraju i za granicą; wiele krytycznych głosów padło też ze strony polityków opozycji i mediów.

Janowską stadniną kieruje obecnie Marek Skomorowski, w przeszłości m.in. zastępca dyrektora lubelskiego oddziału ARiMR, z wykształcenia ekonomista. P.o. prezesa w Stadninie Koni Michałów została Anna Durmała, która jest zootechnikiem.

(rs)