Reklama

  • GDDKiA liczy szkody na A1. Nie wiadomo, ile pochłonie naprawa

    Czwartek, 23 lutego (15:19)

    Kontrolerzy odkryli już ponad osiemdziesiąt pęknięć w nawierzchni budowanej autostrady A1 z Torunia do Strykowa. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad inwentaryzuje szkody. Pobrane próbki asfaltu zostaną przebadane. Na ich podstawie będzie można określić, ile pieniędzy trzeba będzie wydać na naprawę.

    Popękana A2, szczeliny głębokie na 8 cm

    Ponad 50 poprzecznych pęknięć, głębokich na 8 cm stwierdzono na budowanym odcinku autostrady A2 między Łodzią a Warszawą - dowiedział się reporter RMF FM. GDDKiA przyznaje, że drogę trzeba będzie naprawić. czytaj więcej

    Pęknięcia są dobrze widoczne nawet z pobocza krajowej "jedynki". Szerokie na kilka milimetrów, biegną w poprzek przez całą szerokość jezdni. Co prawda pęknięcia są niepozornie, ale jest ich bardzo dużo. Na jezdni w kierunku Gdańska, na odcinku niecałych 10 kilometrów, reporter RMF FM naliczył ich kilkanaście. Niewykluczone, że będzie ich znacznie więcej, bo droga w kierunku Włocławka w części nadal przykryta jest cienką warstwą lodu.

    Niepokojąco wyglądają również nasypy, rozpadające się pod wpływem topniejącego śniegu. Spływająca woda utworzyła w nich szerokie na metr wyrwy - wskazuje jeden z pracowników zatrudnionych na budowie. To wszystko trzeba będzie poprawić.

    Zabrakło śniegu?

    Urzędnicy z bydgoskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad bagatelizują problem pęknięć . To nic niezwykłego i nic, co opóźniłoby prace - zapewnia naczelnik wydziału realizacji inwestycji, Waldemar Krawczyk.

    Reklama

    Na pytanie, czy budowana droga nie powinna zostać zabezpieczona przez mrozem, rozkłada ręce. To technicznie niemożliwe. To nie plac budowy domu, ale kilkadziesiąt kilometrów trasy. Jak ktokolwiek miałby to przykryć, czym? - odpowiada.

    Według naczelnika, wykonawcy zagrała na nosie pogoda. Jego zdaniem, gdyby śnieg spadł zanim pojawiły się ponad dwudziestostopniowe mrozy, być może nie powstałyby pęknięcia. Śnieg stanowiłby izolację, której w takiej sytuacji zabrakło - tłumaczy w rozmowie z reporterem RMF FM. Normalnie warstwa asfaltu, na której pojawiły się pęknięcia, znajduje się znacznie głębiej. Chronią ją kolejne warstwy nawierzchni.

    Na to przyjdzie jeszcze 14 centymetrów kolejnych warstw. Ale najpierw to trzeba połatać - komentuje jeden z pracowników budowy.

    Za szkody zapłaci wykonawca

    Podobnie jak w przypadku pęknięć na A2, również w przypadku autostrady A1 Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia, że koszty napraw poniesie wykonawca drogi, bo źle zabezpieczył budowę. Najpierw musimy jednak sprawdzić, czy uszkodzenia nie sięgają głębszych warstw nawierzchni - zaznacza Waldemar Krawczyk. Po analizie próbek przyjdzie czas na określenie metody wypełnienia pęknięć tak, by zabezpieczyć je przed dalszymi uszkodzeniami. Na razie nie wiadomo, ile będzie kosztowała naprawa nieskończonej jeszcze nawierzchni.

    Tak wyglądają pęknięcia na autostradzie A1

    liczba zdjęć: 13

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (15)

  • 24.03 (03:34)
    ~Tetsuo
    Myniek / Szczerze to po remoncie nie miałem ozjkai być w środku. Kilkakrotnie obok ;) C ż, dawno nie byłem pociągiem w Szczecinie. 7 marca przyjrzę się mozaikom :) I może w końcu Polacy się porządnie wezmą za organizację Euro
  • 24.03 (01:22)
    ~Ciacia
    ffreakBellois: wiemy, że byś ciął, czytaliśmy to samo w Twoim pepozrdnim komentarzu. pewnie dałoby się do tego Twojego komentarza odnieść już wcześniej, ale zapomniałeś dodać za co byś ciął, w czym jest on obraźliwy, czy tam niekulturalny, bo w tym, że na temat się chyba zgadzamy wszyscy.
  • 22.03 (03:51)
    ~Sahad
    Wietrzenie wietrzeniem, ale jest rf3żnica pomiędzy kyrytką, a każdym wpisem, w ktf3rym pojawia się słowo Opera. A w tym przypadku akurat kontekst występowania tego słowa jest dość monotonny ;) Uwaga:Gorąco jest i lakier mi na donicach za szybko wysycha więc marudzę i nie mam cierpliwości. Dobrze, że pracę mam nocną. Uff.
  • 22.03 (00:58)
    ~Ones
    wszyscy sie tego Riddle czepiaja ale jennoczesdie wszyscy po czytaja po co? Ja tam wpadam tylko z okazji przypadkowego trafienia na post jak ten, a i tak za duzo To tak samo jak z tymi windowsami, wszyscy mowia jakie to kiepskie i wszyscy trzymaja w komputerze kurka Riddle jest jak mały miękki gotow opanowac swiat jeszcze :D
  • 22.03 (00:12)
    ~Burak
    Właśnie mi chłopak wywalił noemktarz, w ktf3rym spokojnie wykładam mu, że jest rf3żnica pomiędzy brakiem szacunku dla niego, a krytyką rozwiązania.Widać krytyka jego obrażania się na krytykę też jest brakiem szacunku.Chyba będę postulował wywalenie go z planety opery bo jedyne co ma na blogu, a co odnośi się do tejże to nie działa w Operze .Szkoda słf3w na tego dzieciaka.