"Uważam, że za tego typu działania nie należy się grzywna, tylko przynajmniej jeden dzień więzienia" - tak zawieszenie na figurze Chrystusa w Warszawie tęczowej flagi skomentował w Rozmowie w samo południe w RMF FM wiceszef MON, poseł Porozumienia Marcin Ociepa. Równocześnie ocenił, że ktoś, kto na krzyżu na Giewoncie zawiesił plakat wyborczy Andrzeja Dudy, popełnił "głupstwo".

"To nie jest kwestia powieszenia flagi na pomniku, tylko kwestia obrazy uczuć religijnych. Na figurze Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu, w przeddzień rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, dokonano profanacji. To zakrycie twarzy Chrystusa chustą, powieszenie flagi. To jest symbol religijny, dla wielu osób było to bolesne doświadczenie" - tak Marcin Ociepa mówił w RMF FM o zawieszeniu na figurze Chrystusa w Warszawie tęczowej flagi.

"Uważam, że za tego typu działania nie należy się grzywna, tylko przynajmniej jeden dzień więzienia. Po to, żeby wskazać, że w państwie polskim nie ma przyzwolenia dla tego typu działania, które było wyjątkowo nie na miejscu" - podkreślił.

Zapytany z kolei przez dziennikarza RMF FM Pawła Balinowskiego o plakat wyborczy Andrzeja Dudy, który tuż przed II turą wyborów prezydenckich pojawił się na słynnym krzyżu na Giewoncie, Ociepa stwierdził, że plakat "absolutnie nie powinien" się tam znaleźć, ale równocześnie ocenił, że to "zdecydowanie inna historia", a ten, kto plakat zawiesił, popełnił "głupstwo".

"Krzyż na Giewoncie ma trochę inny wymiar, ale generalnie to jest absolutnie obrazek, którego wolałbym nie oglądać" - stwierdził poseł Porozumienia.

Dopytywany natomiast, czy i w tym przypadku domagałby się kary co najmniej jednego dnia więzienia, odparł: "Czymś innym jest zakrycie w taki sposób, żeby okazać brak szacunku danemu pomnikowi, w tym przypadku (figurze) Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu, (...) a czymś innym jest wykorzystanie krzyża na Giewoncie do ekspozycji politycznej. Ani jednego, ani drugiego nie pochwalam, aczkolwiek z krzyżem to zdecydowanie inna historia".

"Ci, którzy powiesili ten banner na krzyżu na Giewoncie, moim zdaniem popełnili głupstwo, ale nie chcieli sprofanować symbolu religijnego, nie chcieli mu okazać braku szacunku - zupełnie w przeciwieństwie do tych działaczy LGBT w Warszawie" - podkreślił Marcin Ociepa.

Czy państwo faktycznie "całkowicie pogubiło się w walce z koronawirusem"? "Absolutnie się nie zgadzam"

W dalszej części rozmowy Paweł Balinowski zapytał wiceszefa MON o wypowiedź Andrzeja Sośnierza w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej": poseł Porozumienia, były szef NFZ, stwierdził m.in., że "państwo się całkowicie pogubiło w walce z koronawirusem", a "najsłabszym ogniwem jest Łukasz Szumowski".

"Znam tę wypowiedź, znam jej autora i się z nią nie zgadzam. (...) Absolutnie się nie zgadzam" - odparł Marcin Ociepa.

"Andrzeja Sośnierza bardzo mocno szanuję, także jego doświadczenie i poglądy. Natomiast myślę, że zdecydowanie upraszcza całą sprawę" - ocenił polityk, dodając, że "być może brakuje pewnego dialogu między Ministerstwem Zdrowia a samym posłem Andrzejem Sośnierzem".

"W tym sporze staję jednoznacznie po stronie Ministerstwa Zdrowia" - zaznaczył.

Marcin Ociepa przyznał również, że mimo zachęt rządowych nie zainstalował jeszcze w telefonie aplikacji ProteGo Safe, mającej pomóc w walce z koronawirusem. "Po tej audycji natychmiast sięgnę po te rekomendacje (rządowe), które po prostu do mnie nie dotarły" - zadeklarował.

Wiceszef MON: Jeśli żołnierz USA popełni w Polsce przestępstwo, na pewno poniesie konsekwencje prawne

Paweł Balinowski pytał wiceszefa MON również o zakres immunitetu żołnierzy amerykańskich na polskiej ziemi: co w przypadku, gdy któryś z nich popełni na terytorium RP przestępstwo?

"Na pewno poniesie konsekwencje prawne, tylko pytanie, czy będzie ponosił je w Polsce czy w USA" - odpowiedział Ociepa, dodając, że umowa wynegocjowana z USA "te kwestie rozstrzygnie".

"Tego typu zapisy, tego typu regulacje nie są niczym nowym. Funkcjonują chociażby powszechnie immunitety dyplomatyczne" - zaznaczył.

Przyznał jednak, że nie zna zapisów umowy między Polską a Stanami Zjednoczonymi.

Pytany o zbliżające się obchody rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte w Gdańsku, Marcin Ociepa stwierdził natomiast, że MON "stoi na stanowisku, że te obchody powinny mieć charakter państwowy, a nie samorządowy".

"Póki co państwo polskie jest państwem unitarnym, gdzie samorząd jest gospodarzem danego terenu, ale nie może być gospodarzem uroczystości o charakterze państwowym" - zaznaczył wiceszef MON.