"Dobrze by było, żeby osoby, które dopuszczają się tak obrzydliwego czynu, ponosiły karę, żeby była szybka reakcja. Samo zaostrzanie kar, kiedy te osoby będą ciągle poza prawem, nie będą karane, będą gdzieś ukrywane, niezależnie od instytucji, nie ma racji bytu. Musi być nieuchronność kary. To jest najważniejsze" - powiedziała w Porannej rozmowie w RMF FM wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. "Ważne, żeby te przestępstwa nie były przedawniane" - dodała.

Nie wiem. Wiem, tylko, że był bardzo nieszczęśliwy wypadek i rowerzystka została zraniona - tak Kidawa-Błońska odpowiedziała w Porannej rozmowie w RMF FM na pytanie, czy Włodzimierz Cimoszewicz powinien zrezygnować ze startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Ta sprawa powinna być wyjaśniona. Dla mnie zamknięciem sprawy będzie oświadczenie policji - dodała. 

Jesteśmy koalicją, nie jednym ugrupowaniem, więc w niektórych sprawach się różnimy - tak Małgorzata Kidawa-Błońska tłumaczyła w internetowej części Porannej rozmowy w RMF FM, dlaczego Koalicja Europejska jako jedyne ugrupowanie nie odpowiedziało na pytania Latarnika Wyborczego. "Mamy konkretny program, ale pytania Latarnika były bardzo szczegółowe. W ramach Koalicji wiele nas różni, ale też wiele łączy. To jest wielki sukces, że tak różne ugrupowaniom udało się wspólnie stworzyć KE - dodała wicemarszałek Sejmu.

Małgorzata Kidawa-Błońska była też pytana przez Roberta Mazurka o postulat Grzegorza Schetyny, który chce powołania niezależnej komisji ds. przypadków pedofilii w Kościele. Polski Kościół nie poradził sobie z tym problemem. W skład takiej komisji mogliby wejść przedstawicieli Kościoła, eksperci, specjaliści. Trzeba wyjaśnić dlaczego tak wiele przypadków było zamiatanych pod dywan, dlaczego dzieci nie otrzymywały pomocy - podkreśliła posłanka PO.

Robert Mazurek: Poprzecie pomysł Jarosława Kaczyńskiego, by zaostrzyć karę za pedofilię nawet do 30 lat?


Małgorzata Kidawa-Błońska: Dobrze by było, żeby osoby, które dopuszczają się tak obrzydliwego czynu, ponosiły karę, żeby była szybka reakcja. Samo zaostrzanie kar, kiedy te osoby będą ciągle poza prawem, nie będą karane, będą gdzieś ukrywane niezależnie od instytucji, nie ma racji bytu. To musi być nieuchronność kary. To jest najważniejsze.

Gość: Małgorzata Kidawa-Błońska


To jest stały numer polityków. Jak się coś dzieje, to my piszemy ustawy i zaostrzamy kary. Tak było z dopalaczami, tak jest teraz.

Na pewno ważne jest, żeby te przestępstwa nie były przedawniane. Dlatego, że był taki zarzut: dlaczego osoby trzydziestoletnie, dwudziestoparoletnie wychodzą i mówią o tym. Ja jestem w stanie to zrozumieć, bo dla wielu osób  to: "nie mów nikomu", było takim garbem, rakiem toczącym ich życie. To trzeba dużej odwagi, żeby przyjść i głośno o tym powiedzieć, więc dobrze, żeby to było nieprzedawniane.

Temat pedofilii stał się tematem kampanii wyborczej.

Nie, nie stał się tematem. 

Jeżeli Grzegorz Schetyna mówi o tym w kampanii wyborczej, jeżeli atakuje PiS, że rozpinał parasol ochronny nad pedofilami, to jest to kampania.

Słyszeliśmy wypowiedzi pana prokuratora Piotrowicza i słyszeliśmy, co mówił, jak to komentował...

A ja mam przed sobą wyniki głosowania. Znane już pani za pewne, wyniki głosowania z 31 marca 2016 roku, kiedy ustawę zaostrzającą karę za pedofilię oraz wprowadzającą centralny rejestr osób skazanych za pedofilię, taki jak np. w Wielkiej Brytanii...

Nie, nie taki. Inny trochę, bo...

Dobrze. Zgoda.

Trochę jest różnica, bo rejestr jest potrzebny...

Ale wyście nie poparli tej ustawy.

Ale wstrzymaliśmy się od głosowania.

No nie. Pięć osób z waszej partii, pięć osób z Platformy głosowało za, czyli można było.

Rejestr jest potrzebny.

Nie poparliście ustawy, a teraz mówicie, że to PiS ochrania pedofilów. No na Boga.

Rejestr jest potrzebny. Ja nie mówię, że PiS ochrania.

Grzegorz Schetyna tak mówił.

Słyszeliśmy, co mówił pan Piotrowicz, można to zobaczyć w sieci. Co mówił, jak się zachowywał, jak bronił sprawcy pedofilii w Krośnie.

Zgoda. Pan Piotrowicz dawno temu, kiedy był prokuratorem a nie posłem...

To nie było tak dawno temu...

Zgoda, ale ja nie chce bronić pana Piotrowicza, proszę mi dać skończyć. Pan Piotrowicz wygłaszał wtedy jakieś skandaliczne w sumie opinie, relatywizujące pedofilię w Tylawie. Pełna zgoda: nigdy nie powinien tego robić, powinien za to odpowiedzieć, powinien przeprosić. Powinien najlepiej zniknąć z życia publicznego.

Ja jeszcze do tego rejestru...

Wy mówicie, że Pis broni pedofilów. Jakim cudem?

Pan zaatakował, dlaczego Platforma. Ten rejestr jest potrzebny. Potrzebny jest rejestr, w którym każda osoba, która zatrudnia osoby, które mają pracować z dziećmi, może je sprawdzić. To jest bardzo ważne.  Jeżeli przychodzi, ktoś kto ma pracować w szkole, w domu dziecka, ma prowadzić zajęcia na obozie, to my sprawdzamy tę osobę.

Rejestr jest potrzebny - mówi Małgorzata Kidawa-Błońska, która nie głosowała za rejestrem.

W tej ustawie były dwa rejestry. Jeden rejestr zamknięty, do tego celu o jakim mówię. A drugi całkowicie otwarty, w którym każdy mógłby sprawdzać, kto tam jest. Jednak musimy myśleć także o ochronie.

Pani marszałek, czy wy krytykowaliście? Czy wy domagaliście się dymisji Adama Bodnara, sędzi Gersdorf? Albo nie skrytykowaliście waszego byłego posła, ówczesnego rzecznika praw dziecka Marka Michalaka, za to, że krytykowali ustawy zaostrzające kary za pedofilię?

Ale pan sprowadza to do absurdu. Ta ustawa... Myśmy nad tą ustawą...

Ale ustawa jest dokładnie tym, co mogą zrobić politycy w tej sprawie. Co mają? Ścigać trójki poselskie pedofilów?

Politycy mają robić dobre ustawy zgodne z prawem i z konstytucją. Ta ustawa, przeciwko której się wstrzymaliśmy, nie głosowaliśmy, miała kilka zapisów, na które nie mogliśmy się zgodzić... Nie ma nigdy w żadnym kraju otwartych rejestrów pedofili. Są rejestry zamknięte, bardzo potrzebne. Dobrze by było, żeby osoby...

Nie mam wrażenie, żeby nasi słuchacze dokładnie rozumieli, o czym teraz mówimy.

Może trzeba wytłumaczyć, prawda?

Będziemy im to wszystko tłumaczyć.

No właśnie.

Ale zostawmy sprawę pedofilii.

Proszę pamiętać proszę państwa, że były dwa rejestry. Najważniejsze jest...

Czy Włodzimierz Cimoszewicz powinien zrezygnować ze startu w wyborach do Parlamentu Europejskiego? Tak - odpowiada na to pytanie 42 proc. pytanych. Nie - 32 proc., reszta nie wie. A pani?

Ja też nie wiem. Wiem, tylko, że był bardzo nieszczęśliwy wypadek...


Który Włodzimierz Cimoszewicz spowodował...

Rowerzystka została zraniona w tym wypadku. Ta sprawa powinna być wyjaśniona. Nie wiem.

Ale pani marszałek. Tam jest sprawa taka. Najpierw usłyszeliśmy, że Włodzimierz Cimoszewicz odwiózł kobietę. Potem usłyszeliśmy, że nie on, ale jego przyjaciel. Później się okazało, że nie jego przyjaciel tylko ktoś zupełnie inny.

Ja bym chciała tak naprawdę usłyszeć stanowisko policji, która bada tę sprawę i to by było dla mnie zamknięcie tej sprawy.

Samochód, którym jechał, nie ma badań technicznych.

To ciężko wytłumaczyć, chociaż znam osoby, które o tym zapominają. Ale powinno się przykładać staranności i pilnować.

Czy człowiek, który nie potrafi zadbać o badania techniczne auta, będzie potrafił zadbać o interes Polski w Unii Europejskiej?

To też jest trywializowanie.

To jest bagatelizowanie sprawy, ale to nie ja, to był cytat.

Ja wiem, powinniśmy dbać, aby nasze samochody miały przeglądy, żeby wszystko było w porządki i do wszystkich apeluję , żeby sprawdzali.

Ale jeżeli Włodzimierz Cimoszewicz nie panuje nad niczym...

No nie, nie mówmy, że nie panuje nad niczym.

Nie panuje nad badaniami samochodowymi, nie panuje nad kierownicą.

Sam pan wie, że wypadek na drodze może zdarzyć się każdemu z nas. Każdemu. Ważne, żebyśmy wiedzieli, że jechaliśmy zgodnie z przepisami, że zrobiliśmy wszystko to, co w naszej mocy, żeby wypadku (nie było-red.)....

Ale poza wszystkim, żebyś my nie ściemniali później, że odwieźliśmy ofiarę do szpitala później...

Ale zdaje się, to nie były wypowiedzi pana (Cimoszewicza-red.)...

Jego syna.

Dla mnie zamknięciem sprawy będzie oświadczenie policji.

Krótkie pytanie, krótka odpowiedź: czy jeśli Koalicja Europejska na jesieni wygra wybory, to czy trzynasta emerytura będzie również obowiązywała w 2020 roku?

Rozmawialiśmy już o tym przy mojej poprzedniej wizycie...

Wtedy pytałem Panią o 500+.

Trzynasta emerytura, którą proponowała Platforma Obywatelska, miała wyglądać trochę inaczej niż ta, którą w tej chwili zaproponowało PiS. W pakiecie ustaw przygotowanych przez nas znajduje się też taki projekt, ale w trochę innej postaci.

Czyli będzie obowiązywała, ale trochę inna?

W innej postaci, tak.

Ale każdy dostanie?

Każdy. Ale inaczej skonstruowaną.

Pani Marszałek, powiedziała Pani: "my uważamy, że Polacy pracują za krótko". Czy to oznacza, że wrócicie do pomysłu podnoszenia wieku emerytalnego?

Nie.

To były Pani słowa...

Ja uważam, że ktoś, kto ma 60 lat i przechodzi na emeryturę - w sytuacji, kiedy długość naszego życia to jest jeszcze kolejne 30 lat - to jest to dramatyczne wykluczenie z tego życia. Ale Polacy muszą poczuć, że opłaca się pracować. Będziemy proponowali taki system, żeby ludzie chcieli zostawać na rynku pracy.

Czyli podniesiecie wiek emerytalny, czy nie?

Nie. Ustawowo, tak jak było - nie.