Poczobut, który pod koniec kwietnia odzyskał wolność po pięciu latach spędzonych w białoruskiej kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, przekroczył wczoraj granicę Białorusi. Dziennikarz już wcześniej wskazywał, że wróci na do kraju w połowie września.
To, co zrobił, jest bardzo ryzykowne i niezwykle odważne. To człowiek niezwykle odważny - powiedział Maszkiewicz. Dokładnie nie wiemy, jest jakiś rodzaj handlu miedzy USA a Łukaszenką. Być może w grę wchodzą nawozy potasowe, bo w tle jest spór z Kanadą i Trumpowi zależało na tym, by mieć dostawy z innej strony - dodał dyplomata.
Białoruś jest jednym z większych producentów nawozów potasowych na świecie - zaznaczył.
Odwilż na Białorusi?
Były ambasador Polski na Białorusi zaznaczył, że przedstawiciele Trumpa skutecznie negocjują uwalnianie kolejnych grupy więźniów politycznych. Sytuacja jest bezprecedensowa, bo większość z tych ludzi zostaje wyrzucona z kraju, są zmuszani do tego, by wyjechać z Białorusi. Ta dyplomacja jest za grubą kurtyną prowadzona – powiedział Maszkiewicz. Tylko w dwóch przypadkach, w tym Poczobuta, mamy do czynienia z postawą więźniów politycznych, którzy postawili na swoim i wygrali. Ja bym nie gwarantował, że Poczobut będzie dalej na wolności – dodał.
Maszkiewicz podkreślił, że jest pokusa w administracjach rządowych, by taki gest ze strony władz Białorusi potraktować jako rodzaj odwilży. To fałszywa perspektywa. To nie ma z tym nic wspólnego. To rezultat skutecznej dyplomacji administracji amerykańskiej – wyjaśnił.
Wojna na Ukrainie
Według gościa Piotra Salaka Łukaszenka stracił wszystkie możliwości wpływania na obecną sytuację, jeśli chodzi o wojnę na Ukrainie.
Jest totalnie podporządkowany decyzjom rosyjskich wojskowych. Manewruje gdzieś na obrzeżach tych decyzji, nie ma żadnego wpływu. Instalacje rakietowe w pobliżu granicy z Ukrainą są rozmieszczane wbrew jego woli. Putin zajął Białoruś. Nastąpiła cicha aneksja - podkreślił Maszkiewicz.
