Paulina Matysiak była pytana w Popołudniowej rozmowie w RMF FM m.in. o kwestie związane z aferą Zondacrypto.
Matysiak uderza w Tuska: Będzie nam dawkowany serial
Chciałabym, żeby zostało rozstrzygnięte, kto i jak bardzo w tej aferze jest po prostu umoczony. Myślę, że Polaków niezbyt interesują same kryptoaktywa. Wbrew temu, co się mówi, że to jest temat wiodący. Obstawiam, że będzie nam - opinii publicznej - ale też politykom dawkowany taki serial związany z tym, co się dzieje w tym postępowaniu w sprawie Zondacrypto. Kto jeszcze zeznawał, kto i kogo obciążył – stwierdziła, podkreślając, że póki co „niewiele z tego wynika”.
Prowadzący zapytał o zeznania Przemysława Kralla, prezesa Zondacrypto, Przypomnijmy: podczas piątkowego wystąpienia w Sejmie premier Donald Tusk przywołał fragmenty zeznań głównego świadka w sprawie afery Zondacrypto. Dotyczyły one m.in. Zbigniewa Ziobry i jego żony Patrycji Koteckiej. Zbyszek zapoznał się z aktami (...). Obiecał, że jak wróci do Ministerstwa Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom; żebym się nie martwił”; „Rekompensata będzie wypłacona Ziobrze za pośrednictwem fundacji; umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł - mówił wówczas premier.
Dalej szef rządu cytował, że „główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka”, żona Zbigniewa Ziobry, a zeznający miał wypłacić 500 tys. na fundację, które „Ziobro miał sobie wypłacić na swoje potrzeby”. Premier przytoczył jeszcze jeden cytat z protokołu Prokuratora Generalnego: „Ziobro przestraszył się. W ostatnim czasie wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył je na swoje potrzeby”.
Matysiak stwierdziła, że jest to szokujące.
Natomiast tu trzeba też jasno powiedzieć, że te wyimki, które przedstawił w Sejmie pan premier Donald Tusk, są po prostu wyimkami. Myślę, że raczej panu premierowi nie przyświecało to, żeby w jak najbardziej obiektywny sposób przedstawić informacje, które otrzymał, tylko wykorzystał to w swoich takich rozgrywkach politycznych. Cały czas nie mamy żadnych rozwiązań, które by ten sektor w jakikolwiek sposób regulowały – dodała.
Podkreśliła, że „potrzebujemy jakichkolwiek rozwiązań, żeby zabezpieczyć te osoby, które w taki bardzo ryzykowny sposób inwestują swoje środki czy oszczędności w kryptowaluty”.
Matysiak: Nie zakażemy kryptowalut, ale...
Na pytanie, czy wobec tego należy zakazać kryptowalut, odpowiedziała: oczywiście ich nie zakażemy, natomiast powinniśmy jako państwo na pewno przed tym przestrzegać i nie powinniśmy tego tolerować . Podkreśliła, że obecnie „nie mamy żadnego nadzoru nad tym, co tam się po prostu dzieje”. I faktycznie trzeba ludziom mówić, że można w ten sposób stracić swoje pieniądze i oszczędności – wskazała.
Paulina Matysiak, która jest szefową zespołu do spraw bezpieczeństwa ruchu drogowego, była również pytana o to, w jaki sposób rozwiązać problem piratów drogowych w Polsce. Stwierdziła, że najlepszym rozwiązaniem na walkę z kierowcami, którzy szybką jazdą stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa innych ludzi są surowe kary. Widzimy, jak to wygląda. W ostatnim czasie mieliśmy dramatyczny wypadek w Krakowie... – powiedziała
Podkreśliła zarazem, że „liczba ofiar spada”.
Oczywiście te szacunki nie są być może zadowalające i trudno mówić o tym, żeby się cieszyć, skoro cały czas dochodzi do śmierci na drogach. I to jest zawsze tragedia dla bliskich, ale tutaj należałoby po prostu wprowadzać więcej rozwiązań – oceniła.
„Lubimy szybko jeździć”
Jako przykład podała zawieszenie, jak również zabranie uprawnień (do jazdy samochodem) na czas trzech miesięcy. Zwróciła uwagę także na to, że „żyjemy w takiej kulturze, że lubimy po prostu szybko jeździć”. Jak wspomniała, to ministrowie nie chcą podejmować decyzji związanych z wprowadzaniem ograniczeń na tych drogach najszybszego ruchu.
Odniosła się także do sytuacji, które od czasu do czasu, zdarzają się w Polsce. Chodzi o kierowców, którzy wjeżdżają między szlabany np. na torach kolejowych, ale w obliczu zagrożenia (np. nadjeżdżającego pociągu) boją się wyłamać szlaban. To jest wina tych kierowców, czy to jest, czy coś jest nie tak w Polsce z przejazdami kolejowymi? - zapytał prowadzący Grzegorz Sroczyński.
Najczęściej jest to wina kierowców i niestety także kierowców zawodowych, bo zdarzają się sytuacje, gdzie wjeżdżają też kierowcy samochodów ciężarowych i być może poza tymi karami, które dzisiaj mogą spotkać te osoby, należałoby się zastanowić, czy nie zastosować także jakiejś kolejnej nowej procedury i traktowania tych osób po prostu jako terrorystów, ponieważ te osoby po prostu nie mają żadnej szansy z nadjeżdżającym pociągiem – oceniła dodając, że w ten sposób „narażają zdrowie i życie zarówno pracowników pociągu, ale też pasażerów”.
Matysiak dołączy do partii Morawieckiego? Posłanka komentuje
W rozmowie pojawił się także wątek politycznej przyszłości Pauliny Matysiak. Prowadzący zapytał, czy w kolejnych wyborach będzie startował z list partii Mateusza Morawieckiego.
Tak, ja gdzieś mówiłam, że jestem osobą w kryzysie partyjności, ale spokojnie, nie jest tak źle. Można dobrze pracować też jako posłanka niezrzeszona. Mam kontakty (z politykami stowarzyszenia Rozwój Plus). Są takie elementy, które są faktycznie zbieżne. Na razie się przyglądam temu, czym w ogóle będzie ta nowa partia? Jeszcze nie wiemy, jak będzie się nazywała, bo faktycznie te sygnały, które teraz się pojawiają są bardzo różne. I tam są oczywiście postulaty, które są mi bliskie, z którymi się mogę zgodzić, ale też takie, które ewidentnie mi się nie podobają – podsumowała.
