RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

25 lat więzienia za przetrzymywanie i znęcanie się nad kobietą. Wcześniej było dożywocie

Opracowanie: Publikacja: Środa, 2 września (14:38)

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu skazał 34-letniego Mateusza J. na 25 lat więzienia za pozbawienie wolności, gwałty i szczególnie brutalne znęcanie się nad kobietą. Według śledczych mężczyzna przez cztery lata przetrzymywał ją w pomieszczeniu gospodarczym na posesji w Gaikach koło Głogowa. Wyrok jest prawomocny.

25 lat więzienia za przetrzymywanie i znęcanie się nad kobietą. Wcześniej było dożywocie
Zdj. ilustracyjne /Shutterstock

W pierwszej instancji, w lutym tego roku, Sąd Okręgowy w Legnicy wymierzył oskarżonemu karę dożywotniego pozbawienia wolności. Sąd Apelacyjny we Wrocławiu zmienił to rozstrzygnięcie i skazał Mateusza J. na 25 lat więzienia.

Jak przekazała rzeczniczka wrocławskiego sądu apelacyjnego, sędzia Małgorzata Lamparska, skazany będzie mógł starać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu 20 lat kary.

Sąd zdecydował również, że mężczyzna ma odbywać karę w systemie terapeutycznym. Oznacza to objęcie go intensywną opieką psychologiczną i psychiatryczną.

Kobieta więziona przez cztery lata

Z aktu oskarżenia wynika, że Mateusz J. od lipca 2020 roku do 27 sierpnia 2024 roku pozbawiał kobietę wolności, wykorzystując jej ówczesny stan psychiczny.

Śledczy ustalili, że pokrzywdzona była przetrzymywana w zamykanym z zewnątrz na kłódkę pomieszczeniu gospodarczym. Jak informowała wcześniej Prokuratura Okręgowa w Legnicy, budynek nie miał okna, ogrzewania, dostępu do wody ani toalety.

Według prokuratury mężczyzna dostarczał kobiecie jedzenie i napoje według własnego uznania. Miał też znęcać się nad nią psychicznie i fizycznie, bijąc ją m.in. pięściami, wężem ogrodowym, deską oraz drewnianą pałką. Z akt sprawy wynika także, że kobieta została wielokrotnie zgwałcona.

Sprawa wyszła na jaw w 2024 roku, gdy Mateusz J. po raz kolejny zawiózł kobietę do szpitala w Głogowie. Jej obrażenia zaniepokoiły personel medyczny. Pracownicy placówki mieli nakłonić ją do opowiedzenia o sytuacji, w której się znalazła.

Mężczyzna został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Podczas przesłuchania nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Twierdził, że wszystko odbywało się za zgodą pokrzywdzonej.

Biegli: Zaburzenia osobowości i preferencji seksualnych

Biegli psychiatrzy, którzy wydali opinię na potrzeby postępowania, nie stwierdzili u oskarżonego choroby psychicznej ani uzależnienia od alkoholu czy narkotyków.

Wskazali jednak na psychopatyczne zaburzenia osobowości oraz zaburzenia preferencji seksualnych w postaci sadyzmu. Według ekspertów mężczyzna miał cechy osoby traktującej innych instrumentalnie i nieliczącej się z ich uczuciami.

Wyrok, który zapadł w środę przed wrocławskim sądem, jest prawomocny.


Źródło: RMF24/PAP
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: