Burdy w restauracji i interwencja prokuratora
Początkowo śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa Radom-Wschód. Ponieważ ofiarą przestępstwa był prokurator z tego miasta – by uniknąć zarzutu stronniczości – postępowanie przejęła Prokuratura Regionalna w Lublinie – wyjaśniła Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka lubelskiej prokuratury.
Prokurator został pobity w nocy z 25 na 26 lipca w jednym z lokali w Radomiu. 32-letni Ernest G. i 27-letni Konstanty B. zaczepiali gości restauracji i prowokowali bójki. W pewnym momencie młodszy z nich uderzył pięścią jednego z obecnych w lokalu mężczyzn. Kolejny cios – w tył głowy – wymierzył kobiecie.
Gdy prokurator stanął w obronie zaatakowanej, sam stał się obiektem agresji. Napastnicy powalili go na podłogę, uderzali pięściami i kopali po głowie. Interweniowała policja. Śledczy trafił do szpitala z urazami głowy.
Jakie zarzuty usłyszeli napastnicy?
Sprawcy pobicia zostali zatrzymani niedługo po zdarzeniu. Byli nietrzeźwi. Usłyszeli zarzuty udziału w pobiciu i narażenia pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Zarzucono im także działanie świadczące o rażącym lekceważeniu porządku prawnego, co może wpłynąć na wymiar kary.
Starszy z napastników przyznał się do winy i wyraził skruchę. Młodszy stwierdził, że niczego nie pamięta i odmówił składania wyjaśnień. Oprócz pobicia odpowie też za podanie fałszywych danych osobowych podczas legitymowania go przez policjantów. Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani.
Zdaniem śledczych prokurator interweniował w obronie koniecznej, chroniąc porządek publiczny i korzystając z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych.
Pobity prokurator opuścił już szpital
Jak informuje prokuratura, śledztwo weszło w nowy etap.
Prowadzący śledztwo prokurator, po zakończeniu hospitalizacji pokrzywdzonego i zgromadzeniu pełnej dokumentacji medycznej, powołał biegłego z zakresu medycyny sądowej w celu ustalenia charakteru obrażeń, jakich doznał pobity prokurator – przekazała Beata Syk-Jankowska.
Od opinii biegłego będzie zależała kwalifikacja prawna zarzucanych napastnikom przestępstw, a co za tym idzie – także wymiar kary.