Rafał Grabowski miał 52 lata. Był znanym i cenionym konserwatorem dzieł sztuki, a także rzeźbiarzem.
"Był dobrym człowiekiem, ciepłym, wrażliwym, utalentowanym, niespokojnym i nieposkromionym duchem, pełnym inwencji marzycielem. (...)Kochał rzeczy dawne i stare, a właściwie, gdy się ku nim zwracał one przestawały takimi być, odzyskiwały piękno, życie i styl. Uskrzydlał warmińskie kapliczki, leczył zbolałe kościoły, wskrzeszał dworce bez szyn, scalał kruszące się twierdze (...) W tych dziełach zostawiał nie tylko konserwatorską materię, ale także blask pochodzący prosto z Jego serca. (...) Uwielbiał czarno-białe fotografie swojego ukochanego regionu, wygrzebywał je z niebytu i starał się tworzyć z nich opowieść o naszym dzisiejszym życiu" - podkreślono w komunikacie zamieszczonym w mediach społecznościowych.
W Olsztynie jest wiele zabytków i rzeźb, w których powstawaniu lub ocalaniu Grabowski uczestniczył. To on jest autorem posągu Św. Jakuba stojącego na Targu Rybnym na olsztyńskiej starówce. Pierwotnie postać świętego miała być umieszczona w blendzie Wysokiej Bramy, ale gdy papież Jan Pawła II pobłogosławił mozaikę Matki Bożej Śnieżnej władze miasta zdecydowały o umieszczeniu tego wizerunku w bramie. Postać Św. Jakuba - odwiecznego patrona Olsztyna - ustawiono na cokole na sąsiednim Targu Rybnym.
Rafał Grabowski uczestniczył także w konserwowaniu rzeźby Chrystusa przy kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa, instalacji ławeczki Kopernika w sąsiedztwie zamku kapituły warmińskiej, to on wybrał komin dawnej cegielni z Rozóg koło Szczytna jako ten, który należy przenieść do Olsztyna i ustawić w pobliżu Tartaku Raphaelsohnów w Parku Centralnym, by w ten sposób upamiętnić pierwszą olsztyńską dzielnicę przemysłową.
Grabowski prowadził też m.in. konserwację teatru Jaracza, gmachu Domu Polskiego, czy dworca kolejowego w Budwitach w powiecie ostródzkim.