W ciągu 3 miesięcy warszawscy nauczyciele dostaną wyrównanie za czas strajku - zapowiedział prezydent stolicy Rafał Trzaskowski w rozmowie z dziennikarzem RMF FM.

Jak wyjaśnił prezydent Rafał Trzaskowski w rozmowie z Mariuszem Piekarskim, będzie to dodatek motywacyjny, o którym zdecydują dyrektorzy w każdej ze szkół, ponieważ jego wysokość jest ograniczona. Wypłata dodatku ma być rozciągnięta w czasie.

Przygotowaliśmy elastyczne rozwiązanie - trzy, cztery miesiące. W związku z tym spokojnie taki dodatek będzie mógł być wypłacony na taką sumę, która będzie równoznaczna tym 18 dniom strajku - deklaruje prezydent stolicy. Na początku maja Rada m. st. Warszawy ma zmienić regulamin płac w szkołach.

Po zawieszeniu strajku, w stolicy nie będzie problemu z dopuszczeniem uczniów do matur. Dziś rady klasyfikacyjne odbywają się w ostatnich dwóch szkołach.

O zawieszeniu strajku szef Związku Nauczycielstwa Polskiego poinformował w czwartek. Jednocześnie zapowiedział, że jeżeli rząd nie zrealizuje postulatów związku, nauczyciele podejmą strajk we wrześniu. Zwracając się na konferencji prasowej za pośrednictwem mediów do szefa rządu oznajmił: "Panie premierze Mateuszu Morawiecki, dajemy panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania z pana strony".

Dziś zawieszamy strajk, ale protest trwa nadal i będzie trwał, aż do skutku. Panie premierze, siadamy do pracy, my nauczyciele, ale chcemy, by pan zrobił to samo, żeby był pan przygotowany na wrzesień i żeby był pan przygotowany do realizacji naszych postulatów, bo my z nich nie zrezygnujemy - dodał.

Prezes ZNP poinformował, że związek nie rezygnuje ze swoich postulatów płacowych. Podkreślił, że nadal domaga się 30 proc. podwyżki do końca tego roku. Zapewnił, że "będzie walczył do końca".

Opracowanie: