Władze Wrocławia wzięły sobie do serca słowa przypisywane Goethemu, ale zamiast rozjaśnić ciemne zakamarki ulic śródmieścia, jupitery kierują na budynek magistratu. Właśnie ogłoszono przetarg na iluminację siedziby urzędników przy pl. Nowy Targ, mieszkańcom śródmiejskich zaułków pozostają latarki albo godzina policyjna wyznaczana strachem przed spacerami ciemnymi uliczkami.

[obraz:3287_a_big.jpg::left]

O tym ile kosztować będzie iluminacja budynku magistratu dowiemy się dopiero po otwarciu kopert z ofertami firm, które będą chciały zainstalować oświetlenie. Wiadomo jednak, że nie jest to tanie, dla przykładu wydobycie z ciemności budynku muzeum narodowego kosztowało ponad pół mln zł. Efekt jest niezły, wrażenie robi szczególnie na mieszkańcach śródmieścia.

Z powodu braku ulicznego oświetlenia rytm życia pani Karoliny dyktują wschody i zachody słońca