Przedwczoraj szef inspektorów rozbrojeniowych Hans Blix zapewnił Radę Bezpieczeństwa, że jego podwładni są gotowi w każdej chwili wrócić do Iraku: Może nie jesteśmy jedynymi osobami na świecie, które są wiarygodne. Myślę jednak, że jesteśmy obiektywni i niezależni.
W wywiadzie dla BBC Hans Blix powiedział, że wiele informacji wywiadowczych, na podstawie których stolice krajów członkowskich ONZ budowały swoje argumenty za wojną z Irakiem, wydawało się wątpliwych.
Później Blix starał się załagodzić antyamerykańskie ostrze swej wypowiedzi, oświadczając w telewizji CNN, że chodziło mu o mankamenty w informacjach wywiadu, co nie dotyczy tylko wywiadu z USA, ale także z całego świata.
Powrotu inspektorów do Iraku i ostatecznego stwierdzenia, czy jest tam broń chemiczna i biologiczna, zabroniona na mocy rezolucji ONZ, domagały się Francja i Rosja.
Miał to być warunek zniesienia sankcji ONZ nałożonych na Irak. Wczoraj jednak Francja niespodziewanie ogłosiła, że popiera zawieszenie sankcji. Całkowitego zniesienia embarga domagają się Stany Zjednoczone.
Foto Archiwum RMF
06:00