4 września do kin wchodzi "Polityka" - nowy film Patryka Vegi. "Zdaję sobie sprawę, że mogę przez ten film stracić wszystko, a przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa mojej żony i dzieci. Nie ma dla mnie w życiu większej wartości niż rodzina, w związku z tym podejmuję ogromne ryzyko" - podkreślił reżyser w rozmowie z Onetem. "Jako twórca doświadczyłem różnych prześladowań, począwszy od tego, że wykradziono mój scenariusz, poprzez próby nacisku zmierzające do przesunięcia premiery filmu na termin po wyborach, na grożeniu mi konsekwencjami ze strony organów państwa kończąc. Pomówiono mnie także w sprawie karnej, przez co mogę być wtłoczony do grupy przestępczej i trafić za to do aresztu" - dodał.

W obsadzie "Polityki" są m.in. Andrzej Grabowski, Iwona Bielska, Daniel Olbrychski, Maciej StuhrZbigniew Zamachowski. Na ekranie zobaczymy również Ewę Kasprzyk, Marcina Bosaka, Antoniego Królikowskiego czy znanego z poprzednich filmów Vegi Tomasza Oświecińskiego. 

Mam przekonanie, że nasz film pokazuje politykę w sposób złożony i wielowymiarowy. Osiemdziesiąt procent tego, co widzowie zobaczą i usłyszą, to praktycznie cytaty z rzeczywistości, w zasadzie jeden do jednego. Dwadzieścia procent to rzeczy gdzieś tam zasłyszane - powiedział Patryk Vega w rozmowie z Onetem. Jak dodał, razem ze scenarzystą filmu Olafem Olszewskim odbył ok. 100 spotkań z politykami. Trwały mniej więcej półtora roku. Mam dzięki temu przekonanie, że pomimo arcytrudnego tematu udało się nam wybrnąć z tego zwycięsko - zapewnił. 


Widz, wychodząc z tego filmu, nie będzie miał przekonania, że gloryfikuję jakieś ugrupowanie partyjne. Będzie miał raczej wrażenie, że cała polityka to bagno - ocenił twórca "Pitbulla". To jednak głównie PiS skoncentrowany jest na budowaniu nienawiści. To partia, która buduje swoją politykę w oparciu o badania, jakie wykonują dla niej firmy z Europy Zachodniej. I swoją popularność w ostatnich latach zbudowała przede wszystkim na nienawiści do uchodźców. Z badań wynikło, że należy w ten temat silnie uderzyć, ponieważ jest on kontrowersyjny. I na tym PiS tak naprawdę wygrało - zauważył Vega. 

Cały wywiad dostępny jest tutaj.


Opracowanie: