"Paradiso" Michała Borczucha jest opowieścią na motywach "Raju" - ostatniej części "Boskiej Komedii" Dantego. Podstawową motywacją dla stworzenia spektaklu jest przeczucie, że przestrzenie teatru, raju i autyzmu uzupełnią się wzajemnie i stworzą świat nowy, zaskakujący i autentyczny. Premiera w krakowskim Teatrze Łaźnia Nowa 21 czerwca. Grają aktorzy i dorośli autyści.

Reżyser opowiada o spektaklu

W "Paradiso" reżyser wykorzystuje fantazję na temat logiki świata osób z autyzmem. W "Boskiej Komedii" Dantego kluczową postacią był przewodnik, który pokazywał i objaśniał świat. Można przypuszczać, że przewodnikami po świecie "Paradiso" będą profesjonalni aktorzy. Oni tworzą ramę dla działań, zawiązują kluczowe elementy w strukturze spektaklu i realizują narrację. Jednak tylko osoby z autyzmem mogą oprowadzać po alternatywnym świecie "Paradiso", ponieważ ten świat zbudowany jest na ich zasadach.

Rzeczywistość osób z autyzmem składa się z prostych, klarownych gestów, jest uproszczeniem skomplikowanej struktury świata. Czynności są powtarzalne, to one określają świat, tworzą jego ramy, dają poczucie bezpieczeństwa. Niektóre osoby z autyzmem nie dysponują wyobraźnią abstrakcyjną, w umysłach innych tworzą się kolaże - zbiory  informacji wyodrębniane z powodu tematu, fonetyki bądź wizualnych skojarzeń. Aktorzy muszą ulec przemianie, aby odnaleźć się w Paradiso. Muszą przedefiniować swoją pozycję i role. Tymczasem osoby z autyzmem są doskonałymi aktorami-amatorami. Nic nie odgrywają, nie wcielają się w role. Nie pamiętają tekstu. Pomimo tego, a może właśnie dlatego stają się równorzędnymi partnerami - mówią twórcy przedstawienia.

"Paradiso" to przede wszystkim opowieść o spotkaniu dwóch światów. Każdy pokaz jest indywidualizacją zarysu scenariusza zbudowanego na sekwencji sytuacji. Osoby z autyzmem zaangażowane w projekt Paradiso związane są z Farmą Życia, jedynym w Polsce ośrodkiem stałego pobytu dla dorosłych osób z autyzmem. Pracują w Gospodarstwie Ekologicznym w Więckowicach, 15 km od Krakowa, w "raju na ziemi".