Prezydent USA Donald Trump ponownie skrytykował skalę amerykańskiej pomocy wojskowej dla Ukrainy za czasów prezydentury Joe Bidena.
„Administracja Bidena przekazała Ukrainie znacznie więcej amunicji, całkowicie bezpłatnie, niż zużyliśmy w Iranie” – napisał Trump w czwartek na swoim portalu społecznościowych Truth Social.
Trump dodał, że w ten sposób „setki miliardów dolarów” trafiły do Ukrainy i NATO, choć – jak ocenił – „Europa zapłaciłaby za to, gdyby tylko ją o to poproszono”.
Prezydent zapowiedział także, że „będziemy jednak domagać się tych pieniędzy, choć z pewnym opóźnieniem”. Nie podał jednak konkretnej kwoty, jaką jego zdaniem państwa europejskie powinny zwrócić Stanom Zjednoczonym.
Amerykańskie zapasy amunicji – są czy ich nie ma?
Trump odniósł się również do medialnych doniesień o rzekomym uszczupleniu amerykańskich zapasów rakiet w związku z wojną przeciwko Iranowi. Zapewnił, że USA dysponują „praktycznie nieograniczonymi zapasami” amunicji średniej i wysokiej klasy. „Gromadzimy zapasy i przygotowujemy się na każdą ewentualność” – napisał.
Wcześniej, w odpowiedzi na apel prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o dodatkowe systemy obrony powietrznej Patriot, Trump twierdził, że pomoc wojskowa dla Ukrainy doprowadziła do uszczuplenia amerykańskich zapasów rakiet. Stacja CNN, powołując się na anonimowe źródła w Pentagonie, informowała, że amerykańskie wojsko zużyło blisko 80 proc. pocisków przechwytujących do systemu THAAD oraz około połowy pocisków do systemu Patriot. Zapasy amunicji miały być „niebezpiecznie niskie”.
Te doniesienia zdementował jednak szef Pentagonu Pete Hegseth, a Trump zagroził źródłom medialnym „długimi wyrokami więzienia”.
Reakcja Komisji Europejskiej
Komisja Europejska oświadczyła w piątek, że nie otrzymała żadnej oficjalnej prośby ze Stanów Zjednoczonych o zwrot pieniędzy na pomoc wojskową dla Ukrainy. Nie otrzymaliśmy żadnego formalnego powiadomienia o tym, jak rozumiem, wpisie w mediach społecznościowych - skomentował w piątek rzecznik KE Olof Gill.
Rzecznik ds. zagranicznych Christian Wigand dodał, że Unia Europejska i jej państwa członkowskie pozostają największymi darczyńcami pomocy dla Ukrainy.
Przekazaliśmy Ukrainie ponad 220 mld euro wsparcia, w tym 87 mld euro na wzmocnienie zdolności wojskowych i obronnych Ukrainy - podkreślił Wigand. Jak zaznaczył, w tej kwocie mieści się około 8,5 mld euro środków wypłaconych Kijowowi bezpośrednio przez unijne instytucje na obronność.
Nawet niedawno, na nieformalnym posiedzeniu Rady do Spraw Zagranicznych, omawiano również kwestię dalszego wsparcia - zaznaczył. Chodzi o nieformalne spotkanie szefów dyplomacji państw UE w tym tygodniu, na którym dyskutowane były dalsze potencjalne źródła wsparcia finansowego dla Ukrainy.
Różne szacunki wartości pomocy
Od początku swojej drugiej kadencji Trump krytykuje skalę amerykańskiego wsparcia dla Ukrainy. Według niego za prezydentury Joe Bidena przekazano Ukrainie amunicję wartą 300 miliardów dolarów, a wcześniej mówił nawet o 500 miliardach. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski szacował wartość pomocy na około 100 miliardów dolarów.
Po powrocie do Białego Domu w styczniu 2021 roku Trump ograniczył amerykańską pomoc wojskową dla Ukrainy, zwiększając ciężar jej finansowania po stronie Europy i NATO.