Po południu 24 lipca rosyjskie siły okupacyjne zaatakowały rakietami obwód kijowski. Uderzono m.in. w poligon w obwodzie kijowskim, na którym odbywała się wystawa uzbrojenia, Defense Demo Day & Defense Expo. 10 osób zginęło, a około 100 zostało rannych.
Jak podaje Associated Press - to nie przypadek. Atak w tym miejscu nastąpił kilka godzin po spotkaniu prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Kijowie z wysoko postawionymi przedstawicielami Raytheon, amerykańskiej firmy produkującej systemy obrony powietrznej Patriot, których Ukraina potrzebuje, aby stawić czoła rakietom balistycznym Iskander-M, których używa Rosja.
Defence24 dowiedział się - co potwierdziło Ministerstwo Spraw Zagranicznych- że jedna z ofiar była pracownikiem polskiej firmy działającej w branży obronnej. Mężczyzna nie był jednak obywatelem Polski.
- 25 lipca w obwodzie kijowskim obchodzony jest Dzień Żałoby. Obwód kijowski pochyli głowy w żałobie po ludziach, którzy stracili życie w kolejnym rosyjskim ataku - ogłosił p.o. szefa Kijowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Rusłan Olijnyk.
W nocy z piątku na sobotę - z 24 na 25 lipca - Kijów został postawiony w stan gotowości z powodu zagrożenia atakami balistycznymi. Ukraińska Prawa podała o poranku, że w stolicy, a także innych regionach Ukrainy trzykrotnie ogłoszono w nocy alarm lotniczy. Siły powietrzne poinformowały o ataku dronowym na obrzeżach Kijowa, w kierunku Wyszogrodu. Uszkodzone zostały cywilne budynki - bloki i domy.
Kreml przeprowadził również atak dronowy na Zaporoże, uszkadzając centrum handlowe i raniąc ludzi. O poranku osobom poszkodowanym udzielana była pomoc medyczna i psychologiczna. Zginięło osiem osób. Wojska rosyjskie zaatakowały urząd pocztowy w Sumach. Tam zginęły trzy osoby, a co najmniej dwie zostały ranne. W mieście Połtawa w wyniku nocnego ataku rosyjskiego uszkodzona została jednostka strażacka i stacje paliw. W sumie Rosjanie wysłali tej nocy w kierunku Ukrainy prawie 160 dronów i dwie rakiety.