Do wycieku doszło we wtorek po godzinie 17 czasu lokalnego (godz. 10 w Polsce) w bazie lotniczej Osan, położonej około 60 km na południe od Seulu. Jak przekazały lokalne media, amerykańskie siły zbrojne poinformowały policję i straż pożarną o wycieku toksycznej substancji z dwóch sztuk amunicji.
Według informacji przekazanych przez armię władzom miasta, uwolniony fosfor biały był rozcieńczony w około 80 procentach, co oznaczało niskie zagrożenie dla zdrowia ludzi i środowiska.
W ramach środków ostrożności władze miasta wydały alert, zalecając mieszkańcom pobliskich terenów ewakuację. Na miejsce skierowano straż pożarną oraz wojskowy zespół saperski. Utworzono także kordon bezpieczeństwa w promieniu do 500 metrów od bazy.
Sytuacja opanowana?
Po szybkiej neutralizacji zagrożenia alert ewakuacyjny został odwołany po 36 minutach, a mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do domów.
W wydanym oświadczeniu 51. Skrzydło Myśliwskie USA potwierdziło wystąpienie „incydentu naziemnego”, nie precyzując jednak jego szczegółów. Zaprzeczono jednocześnie doniesieniom o ogólnej ewakuacji całej bazy Osan.
Amerykańscy wojskowi podkreślili, że choć sytuacja miała charakter odizolowany, została potraktowana z najwyższą starannością i troską o bezpieczeństwo lokalnej społeczności.
Fosfor biały to niezwykle toksyczna substancja, szeroko stosowana w wojskowej amunicji zapalającej. Bezpośredni kontakt z nią powoduje bardzo głębokie oparzenia tkanek, aż do kości. Z tego powodu jej użycie podlega ścisłym regulacjom międzynarodowym i budzi liczne kontrowersje.
Baza lotnicza Osan w Pyeongtaek to jedna z dwóch głównych baz Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych w Korei Południowej i kluczowy element obecności wojskowej USA w regionie.