Recydywista Rodney Newsome w 2007 roku przyznał się przed sądem do kolejnego przestępstwa (próby oszustwa), ale nie stawił się na ogłoszenie wyroku. Jego adwokat przedstawił dokumenty, według których Newsome zapadł w śpiączkę po operacji mózgu i zmarł.
Sprawę umorzono, ale w rzeczywistości rzekomy nieboszczyk żył i popełniał kolejne przestępstwa. W grudniu zeszłego roku został aresztowany, kiedy próbował otworzyć konto w banku na podstawie skradzionego czeku i podjąć z tego konta pieniądze. Prowadzący sprawę prokurator napisał do sądu, że Newsome "zmartwychwstał".
Relacjonujący tę historię amerykański dziennik "Washington Post" pisze, że Newsome twierdzi, iż nic nie wiedział o swoim akcie zgonu. Jego nowa adwokatka Lavonda Williams sugeruje, iż śmierć sfingował jego poprzedni adwokat, George Freeman - bez jego wiedzy.