28-letni Zeidi, który zamieszkał w Bejrucie, w wypowiedzi dla hiszpańskiej agencji EFE, oskarżył Biały Dom o to, że wojna wydana reżimowi Saddama Husajna stała się de facto wojną przeciwko narodowi irackiemu. Nawiązując do swego gestu dezaprobaty dla amerykańskiego prezydenta, powiedział, że jego buty zostały zniszczone na polecenie Białego Domu, aby nie stały się symbolem walki z okupacją.
Al-Zeidi twierdzi też, że gest, który kosztował go 9 miesięcy więzienia i tortury oraz odczuwane do dziś problemy z nogami i blizny na plecach (...), otworzył mu wiele drzwi.
W Libanie al-Zeidi pracuje jako doradca medialny kanału telewizyjnego New TV.