Radosław Sikorski, przemawiając w Prezydenckiej Bibliotece i Muzeum Ronalda Reagana pod Los Angeles, jasno określił zagrożenia płynące ze strony Rosji. Według niego Moskwa, zdesperowana i przegrywająca na froncie ukraińskim, może sięgnąć po prowokację.
Sikorski ostrzegł, że Rosja może przeprowadzić operację pod fałszywą flagą, wykorzystując ukraińskie drony do ataku na państwo NATO lub nawet na własne terytorium.
„Putin powiedział nawet coś takiego mniej więcej miesiąc temu. Stwierdził: jeśli zostaniemy zaatakowani przez państwo NATO, odpowiemy. Dlatego podejrzewamy, że planuje przygotować ukraińskie drony i wykorzystać je do ataku na państwo NATO albo Rosję, a następnie odpowiedzieć na taki atak” – mówił Sikorski.
Wojna hybrydowa trwa od dekady
Szef polskiego MSZ nie ograniczył się jednak do ostrzeżeń przed militarną prowokacją. Podkreślił, że wojna hybrydowa Rosji przeciwko Zachodowi trwa już od 10 lat. Każdego dnia Moskwa prowadzi cyberataki, ingeruje w procesy polityczne, a podczas wyborów wspiera skrajną lewicę i prawicę w innych krajach. To nieustanna presja, która ma na celu destabilizację demokratycznych państw i osłabienie ich pozycji na arenie międzynarodowej.
W trakcie rozmowy z dziennikarzami nie zabrakło także pytań o relacje Polski z Ukrainą i Niemcami. Sikorski podkreślił, że choć historia bywała trudna, dziś najważniejsze jest budowanie wspólnej przyszłości.
„Jesteśmy sojusznikami Niemiec i chcemy być także sojusznikami Ukrainy, ponieważ broni ona nie tylko samej siebie. Gdyby Putinowi udało się podbić Ukrainę, cała Europa znalazłaby się w poważnych tarapatach” – zaznaczył.
Wsparcie dla Ukrainy: Europa na pierwszej linii
Sikorski odniósł się też do kwestii wsparcia finansowego dla Ukrainy. Zwrócił uwagę, że to Europa, a nie Stany Zjednoczone, ponosi główny ciężar utrzymania ukraińskiego państwa – od wypłat emerytur, przez wynagrodzenia dla urzędników, po bieżące wydatki. Wicepremier wyraził nadzieję, że projekt ustawy senatora Lindseya Grahama, przewidujący utworzenie nowego funduszu pomocowego dla Ukrainy, zostanie uchwalony.
„Senator Graham chciał udzielić większej pomocy i mam nadzieję, że pamięć o nim zostanie uszanowana i ta ustawa zostanie uchwalona” - dodał szef MSZ.
Dziedzictwo Ronalda Reagana i współczesne wyzwania
W rozmowie z polskimi mediami Sikorski podkreślił także znaczenie postaci Ronalda Reagana dla światowej historii. Wspomniał o współpracy Reagana z Janem Pawłem II i Margaret Thatcher, która przyczyniła się do zwycięstwa wolności w zimnej wojnie.
„Ronald Reagan pomagał polskiej Solidarności, był zwolennikiem wolnego rynku i uosabiał to, co najlepsze w wartościach konserwatywnych” – mówił szef MSZ.
Koalicja antybalistyczna i kolejny pakiet sankcji
Pytany o brak Polski w koalicji antybalistycznej, Sikorski wyjaśnił, że formuła współpracy przemysłów obronnych Europy jest otwarta.
„Gdy tylko polskie firmy zaproponują projekty, które są potrzebne, będą mogły do niej przystąpić” – zapewnił.
Wicepremier wyraził również nadzieję na szybkie przyjęcie kolejnego unijnego pakietu sankcji na Rosję.
„Mówimy o ponad 200 nowych nazwiskach na liście sankcyjnej, mówimy też o zmianie formuły cenowej, takiego sufitu na cenę, po jakiej Rosja może sprzedawać swoją ropę” – wyliczał Sikorski.
Bezpieczeństwo na morzach i systemy Patriot
Nie zabrakło także odniesień do sytuacji na Bliskim Wschodzie. Sikorski podkreślił, że Polska stoi na straży prawa międzynarodowego, a cieśnina Ormuz to wody międzynarodowe.
„To bardzo ważne, aby nikt nie próbował anektować wód międzynarodowych, bo byłby to niebezpieczny precedens” – ostrzegał.
W kontekście deklaracji prezydenta USA Donalda Trumpa o produkcji pocisków do systemów Patriot w Ukrainie, Sikorski wyraził nadzieję, że jeśli prezydent Stanów Zjednoczonych deklaruje, że to się stanie, to przemysł wykona tę decyzję. Podkreślił też, że Polska aspiruje do serwisowania rakiet i chciałby, aby produkcja Patriotów odbywała się również w Europie.
Amerykańscy żołnierze w Polsce
Wicepremier zapewnił, że Polska jest gotowa przyjąć amerykańskich żołnierzy na stałe.
„Będziemy radzi żołnierzom amerykańskim w Polsce. A kiedy przybędą, to już decyzja amerykańska” – podkreślił.
Sikorski odniósł się także do incydentu z rosyjskim samolotem rozpoznawczym, przechwyconym przez polskie jednostki. Przypomniał, że to nie pierwsza taka sytuacja – rosyjskie samoloty i drony już wcześniej naruszały polską przestrzeń powietrzną i ekonomiczną.