Według Patruszewa, w ubiegłym roku dostęp do wody pitnej wymaganej jakości miało tylko 38 procent rosyjskich miejscowości, a w przypadku 9 procent jakość ta była zła. To jednak nie wszystko, gdyż w ponad połowie miast i wsi wody pitnej w ogóle nie badano i nikt nie wie, w jakim stopniu jest ona szkodliwa dla zdrowia - zaznaczył Patruszew.
Dodał również, że efektywność nawadniania 4,5 mln hektarów rosyjskich upraw rolnych jest 2-3 razy niższa w porównaniu z państwami wysokorozwiniętymi.
Patruszew zaznaczył jednak, że opracowana już dla Rosji strategia wykorzystania wody do roku 2020 przewiduje ograniczenie jej strat o połowę. Ma to być możliwe dzięki między innymi rekonstrukcji systemu wodociągowego.