Pociąg miał się rozdzielić i zabrać część pasażerów do Nicei, a część do Portbou. Na całą noc utknął jednak na południe od Strasburga, oczekując na zmianę motorniczego. Później zatrzymano go na kolejne trzy godziny, by naprawić jeden z silników.
W Lyonie część pasażerów przesiadła się do wynajętego składu, który zawiózł ich do Portbou. Pozostali ruszyli w dalszą podróż pechowym pociągiem. Na miejsce dotarli w poniedziałek późnym wieczorem.