Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) przekazało, że podczas obrony bazy w Jordanii przed irańskim ostrzałem rakietowym i dronowym, zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy. Jeden z wojskowych jest nadal uznawany za zaginionego. Czterech innych żołnierzy zostało rannych, jednak po udzieleniu pomocy medycznej opuścili już szpital.
Siedem dni wymiany ciosów
To już siódmy dzień z rzędu, kiedy dochodzi do wymiany ognia pomiędzy siłami amerykańskimi a irańskimi. Amerykanie przeprowadzają ataki na infrastrukturę transportową i wojskową Iranu. Według władz w Teheranie w wyniku tych nalotów zginęło 15 osób.
Iran nie pozostaje dłużny – przeprowadza ataki na bazy USA oraz obiekty infrastruktury w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie. Władze Kuwejtu potwierdziły, że w jednym z ostatnich ataków uszkodzone zostały elektrownia oraz zakłady odsalania wody.
Brak szczegółów
CENTCOM nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących samego ataku w Jordanii ani losu zaginionego żołnierza. To pierwszy przypadek od marca, gdy amerykańskie siły zbrojne poniosły śmiertelne straty w konflikcie z Iranem. Łącznie w tej wojnie zginęło już 15 żołnierzy USA.