Podkreślił, że wspólnota międzynarodowa, zwłaszcza uczestnicy rozmów sześciostronnych są głęboko zaniepokojeni ostatnimi wydarzeniami na Półwyspie Koreańskim.
Negocjacje sześciostronne rozpoczęto w 2003 roku w nadziei na nakłonienie Phenianu do rezygnacji z rozwijania wojskowego programu nuklearnego. Od ponad roku reżim północnokoreański bojkotuje te rokowania rozbrojeniowe; wśród warunków dotyczących powrotu do negocjacji Korea Płn. wysunęła anulowanie sankcji nałożonych na nią po ostatniej próbie jądrowej w maju 2009 roku (swą pierwszą próbę nuklearną Phenian przeprowadził w październiku 2006 roku).
Po tym, jak na Morzu Północnym Seul rozpoczął wspólne manewry wojskowe z USA, Korea Północna umieściła pociski rakietowe ziemia-ziemia na wyrzutniach oraz przemieściła swoje rakiety ziemia-powietrze bliżej obszarów położonych przy granicy z południowym sąsiadem.
Wcześniej poinformowano, że na należącej do Korei Południowej wyspie Yeonpyeong słyszano artylerię, na wyspę jednak nie spadły żadne pociski. Zarządzono ewakuację, ale po niecałej godzinie ją odwołano. Południowokoreańskie ministerstwo obrony zaleciło jednak, by wyspę opuścili wszyscy dziennikarze.
Według resortu, "sytuacja na wyspie nie jest dobra". To konsekwencje rozpoczętych o poranku wspólnych manewrów morskich sił powietrznych i marynarki wojennej USA i Korei Południowej. Ćwiczenia mają być odpowiedzią na ostrzał południowokoreańskiej wyspy Yeonpyeong na Morzu Żółtym przez artylerię Korei Północnej. W jego następstwie zginęły cztery osoby.