W Moskwie uczczono we wtorek pamięć ofiar ataku terrorystycznego na szkolę w Biesłanie z 1 września 2004 roku. Pod pomnikiem przy cerkwi Narodzenia Matki Bożej na Kuliszkach złożono wieńce. W niebo wypuszczono 333 białe balony, symbolizujące liczbę ofiar.

Obchody przy świątyni, w której nabożeństwa odbywają się w języku osetyjskim, odbyły się w piętnastą rocznicę akcji odbijania zakładników, przetrzymywanych przez trzy dni przez czeczeńskich rebeliantów w budynku szkoły nr 1 w Biesłanie. Pamięć ofiar Biesłanu uczczono we wtorek również w innych miastach Rosji.

Atak w Biesłanie ze względu na liczbę ofiar i fakt, że większość z nich stanowiły dzieci, uznawany jest za najtragiczniejszy akt terroru we współczesnej Rosji.

Wciąż budzi wiele emocji. Dziennik "Kommiersant" w reportażu opublikowanym we wtorek ocenia, że państwo do tej pory nie wspiera wystarczająco ofiar zamachu. Zdaniem gazety rannym zabrakło rehabilitacji, krewnym zabitych - pomocy psychologicznej, a w Rosji brakuje ogólnokrajowego programu pomocy ofiarom ataków terrorystycznych. 

W 15. rocznicę tragedii w rosyjskim internecie pojawiły się dwa filmy dokumentalne: "Biesłan. Pamiętaj", którego autorem jest popularny dziennikarz i bloger Jurij Dudź, i przygotowany przez niezależną "Nową Gazietę" film "Szkoła nr 1". 

1 września 2004 roku budynek szkoły nr 1 w Biesłanie w Osetii Północnej zajęli czeczeńscy rebelianci żądający wycofania rosyjskich wojsk federalnych z Czeczenii. 3 września 2004 roku w budynku szkoły doszło do wybuchu, po którym rozpoczął się szturm sił specjalnych. W rezultacie ataku terrorystycznego i szturmu zginęło ponad 330 osób, w tym 186 dzieci.

Opracowanie: