RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Robert Kolendowicz: Mistrzostwa potwierdzają, że w futbolu liczy się jakość

Autor: Publikacja: Niedziela, 12 lipca (14:36)

Na mundialu pozostały już tylko cztery drużyny. W nocy poznaliśmy ostatnich półfinalistów. W grze o medale pozostały cztery piłkarskie potęgi: Francja, Hiszpania, Argentyna i Anglia. Patryk Serwański podsumował to co już za nami w rozmowie z trenerem Robertem Kolendowiczem, który w trakcie mundialu jest ekspertem TVP Sport. Zdaniem Kolendowicza turniej potwierdza, że układ sił w światowej piłce się nie zmienia.

Robert Kolendowicz: Mistrzostwa potwierdzają, że w futbolu liczy się jakość
Półfinaliści mundialu pokazali sportową jakość (autor zdjęcia: CHRISTOPHER NEUNDORF) /PAP/EPA
  • Cztery topowe drużyny rankingu FIFA walczą o medale mistrzostw świata.
  • Argentyna, Francja, Hiszpania i Anglia przeszły trudną drogę do półfinału, nie brakowało też rozczarowań.
  • Jak Kolendowicz ocenia szanse faworytów i kto zawiódł najbardziej?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

W półfinale mistrzostw mamy cztery najlepsze drużyny rankingu FIFA. O medale powalczą drużyny pełne gwiazd. Nie ma tu przypadku. Do fazy medalowej nie dotarła żadna drużyna, którą moglibyśmy oceniać jako mundialową sensacją jak Maroko w 2022 roku czy Belgia w 2018. Teraz o podium powalczą wielkie, piłkarskie nacje: Argentyna, Francja, Hiszpania i Anglia.

Ważna jest droga, która doprowadziła półfinalistów do tego miejsca. Te drużyny przeżywały swoje problemy, ale finalnie zdecydowały indywidualności, ale też zarządzanie przez trenerów zasobami ludzkimi. W tych meczach największych zespołów oglądaliśmy jakościowe momenty, które ostatecznie dały im awans – podkreśla trener Kolendowicz.

Posłuchaj: Robert Kolendowicz o mundialu

Przyznaje też, że zaskakujące trudności, które na swojej drodze napotkała Argentyna, mogą zostać przekute w sukces: Wyboiste drogi często prowadzą do pięknych destynacji. Tylko dwóm drużynom w historii udało się obronić mistrzostwo. Argentyna chce to zrobić, ale dostała poważne sygnały ostrzegawcze. Dlatego ważne jest to, że wyszli z tych opresji i finalnie zwyciężali.

Argentyna potrzebowała dogrywki, by wyeliminować w 1/16 Republikę Zielonego Przylądka. W 1/8 odrobiła z nawiązką dwubramkową stratę do Egiptu, a w ćwierćfinale po kolejnej dogrywce pokonała Szwajcarię. 

Kluczowa rola pomocników

Dużo lepiej w fazie pucharowej radzi sobie Francja. Trzy mecze, trzy zwycięstwa i ani jednej straconej bramki. Kolendowicz jest zdania, że o ofensywie Francji powiedziano już wszystko i że drużyna ta ma ogromny potencjał. Zwrócił również uwagę, że kluczem w defensywnej układance są nie tylko środkowi obrońcy.

W meczu z Marokiem trener Deschamps miał świetny plan, a bardzo ważną rolę odegrali grający w środku pola Kone i Rabiot. Oni wykonywali fantastyczną pracę. Może trudną do wychwycenia w pierwszym kontakcie przez widza. Natomiast po stracie piłki świetnie zabezpieczali swoją bramkę - analizuje Kolendowicz i dodaje, że w tym meczu świetną bramkę strzelił Mbappe. Ale chwilę wcześniej to właśnie Rabiot dwukrotnie przerywa moment, gdy Maroko może wyjść z szybkim atakiem. Dla mnie rola tych dwóch zawodników jest kluczowa – podkreśla.

Skuteczna w defensywie jest także Hiszpania. Dopiero w ćwierćfinale przeciwko Belgii straciła pierwszego gola na turnieju. To potwierdzenie świetnej organizacji gry tej drużyny – uważa Robert Kolendowicz.

Hiszpania jest bardzo skuteczna w pressingu bez piłki. Bardzo dużo piłek odbierają po stracie. To duża wartość. A Merino? Każdy chce mieć takiego super-rezerwowego! Tu znowu pojawia się trudność dla trenera z zarządzaniem ego zawodnika. Merino na pewno chciałby grać więcej. W zespole trenera de la Fuente role są jednak wyraźnie podzielone i to też działa na ich korzyść – ocenia.

Niemcy i Brazylijczycy rozczarowali

Trener z łatwością wskazuje drużynę, która sprawiła największy zawód. To reprezentacja Niemiec. W pierwszym mundialowym meczu pokonała aż 7:1 Curacao, ale ostatecznie ekipa trenera Nagelsmanna nie miała wiele do zaoferowania. W 1/16 odpadła z Paragwajem. Zdaniem Kolendowicza nie ma tam aż tak wielkich indywidualności, jak w czołowych drużynach turnieju.

W historii Niemcy mieli zawodników światowego formatu. Dziś też tacy są, ale nie byli w stanie wygrywać meczów. Kolektywność też była na ograniczonym poziomie. Myślę, że ostatecznie Niemcy nie mieli za dużo do zaoferowania na tym turnieju. Być może Jurgen Klopp będzie w stanie wykrzesać więcej z tego pokolenia – zastanawia się ekspert. 

Carlo Ancelotti nie odmienił z kolei gry reprezentacji Brazylii. Canarinhos na medal mistrzostw świata czekają od 2002 roku i poczekają jeszcze co najmniej kolejne cztery. Brazylię pokonała w 1/8 finału Norwegia. Brazylijczycy nie potrafią nawiązać do swoich najlepszych lat, a ten turniej to kolejne potwierdzenie tej tezy. 

Pamiętam sukcesy Brazylii. Pewnie podobnie jak ludzie w moim wieku. Ciężko się ogląda taką brazylijską przeciętność. Ja się wychowałem na Romario, Bebeto, Ronaldinho. Teraz te oczekiwania na pewno były wielkie, ale mundial pokazał, że światowy top Brazylijczykom odjechał – stwierdził rozmówca RMF FM. 

Kolendowicz uważa, że różnicę między najlepszymi zespołami a Brazylią było już widać w pierwszym meczu. 

Mieli momenty, gdy przez jakość indywidualną starali się wracać do swojej wielkiej gdy, ale na ten turniej to było za mało. Na pewno w tym kraju jest wielkie rozgoryczenie i rozczarowanie – podsumowuje Kolendowicz.


Źródło: RMF FM
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: