Jak mówił Jakub Błaszczykowski, pierwsza jego myśl na wieść o otrzymaniu przyznanego przez dzieci odznaczenia, była taka, że nie jest godny takiego orderu. Zapewnił, że będzie starał się sprostać związanemu z nim zobowiązaniu.
Błaszczykowski, który sam ma dwoje dzieci, mówił, iż najważniejszą w życiu sprawą jest wychowanie człowieka. Podziękował swojej babci i najbliższym, za to, że "wychowali człowieka".
W gronie ponad tysiąca kawalerów Orderu Uśmiechu Jakub Błaszczykowski jest trzecim sportowcem - wcześniej tym tytułem wyróżniono lekkoatletę, sprintera Mariana Woronina i pływaczkę Otylię Jędrzejczak. Piłkarz otrzymał legitymację orderu nr 1003.
Ceremonii wręczenia orderu tradycyjnie towarzyszył rytuał wypicia soku z cytryny (Błaszczykowski przełknął kwaśny napój z uśmiechem) oraz pasowania różą. Piłkarz przyrzekł też przed dziećmi i członkami kapituły orderu "być zawsze pogodnym i dzieciom radość przynosić".
(j.)