Platforma Obywatelska ma jeszcze w tym tygodniu złożyć wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Mateusza Morawieckiego. Zapowiedział to lider tej partii Grzegorz Schetyna. W uzasadnieniu wniosku mają się znaleźć m.in. odniesienia do afery KNF.

Manfred Weber, Grzegorz Schetyna i Rafał Trzaskowski / Marcin Obara /PAP

Wniosek o konstruktywne wotum nieufności Schetyna zapowiedział jeszcze przed wyborami samorządowymi, podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu 13 października. Deklaracja ta była reakcją na ujawnienie przez portal Onet zapisów nagrań z udziałem Mateusza Morawieckiego z restauracji "Sowa i Przyjaciele" sprzed kilku lat, gdy obecny premier był prezesem banku BZ WBK. Złożymy ten wniosek, bo nie może być premierem Polski ktoś, komu udowodniono kłamstwo. Nie może rządzić ktoś, kto mówi "ludzie są tacy głupi, że to działa" - to było o was, o mnie, o każdym z nas - przekonywał Schetyna z Poznaniu.

We wtorek pytany przez dziennikarzy, kiedy można się spodziewać złożenia wniosku, przewodniczący PO wyjaśnił, że dokument jest obecnie uaktualniany. Poprawiamy go, bo życie przynosi nowe informacje i uzasadnienie tego wniosku coraz bardziej się ubogaca - tłumaczył lider PO.  Jak dodał, jest przekonany, że wniosek zostanie złożony w Sejmie jeszcze w tym tygodniu. Potwierdził, że jako kandydat na nowego premiera (zgodnie z konstytucją we wniosku o konstruktywne wotum nieufności musi zostać wskazany kandydat na nowego szefa rządu), będzie uzasadniał wniosek w Sejmie.

We wniosku PO mają znaleźć się m.in. odniesienia do ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" nagrań z rozmowy biznesmena Leszka Czarneckiego z byłym już szefem Komisji Nadzoru Finansowego Markiem Chrzanowskim.

(MN)